poniedziałek, 30 czerwca 2008

rebajas!

Czy wy też tak macie?!
Nękani ( bo nawet nie nęceni ) wszem i wobec, wiadomościami o wyprzedażach, zaczynacie się nastawiać na jakieś ciekawe kąski za małe pieniądze.
Zbieracie złotówkę do złotówki, zmuszacie się aby po pracy ze skaczącym ciśnieniem pójść do centrum handlowego, wchodzicie do sklepu z witryny którego atakuje was mega wiadomość: SALE! i...

...owszem, przerzucacie wieszaki z -50%, potem oglądacie spodnie za 39.99, następnie przechodzicie do stoiska z "2za1", zrezygnowani podchodzicie do -70%, ktoś wciska wam skarpetki za 1zł ale i tak...


...wychodzicie z centrum wyłącznie ze zdjęciami wyżej wspomnianych witryn w pamięci ( lub w aparacie jak kto woli )!
Zazdroszczę tym, którzy potrafią korzystać z okazyjnych cen. Mnie to wyszukiwanie okazji raczej ogłupia, tym bardziej że próbowałam już 3 raz...jedyna korzyść jaką widzę w tym całym szaleństwie to natchnienie do nowego paint-owego obrazka :/ :


Pozdrawiam :)

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

ta postać, domyślam się że Ty :) wygląda jak w bańce mydlanej - tylko czekać jak pękniesz i pokażesz nam swoje zdobycze :)

Agata pisze...

Ciiiii ;]

ray pisze...

Fajny rysunek :)

kopciuszki pisze...

tia, mnie dzisiaj mój chłopiec molestował, żeby skoczyć na noc w centrum handlowym, bo WYPRZEDAŻE przecież są.
;)
ja jednak zainwestowałam kolejny raz w internetowe zakupy - leń ze mnie, ajć!
fajny ten twój living room.

Alice Point pisze...

Ja nie nawidze przecen;) Nie lubie: kolejek do kas, do przymierzalni, nie lubie bałaganu na sklepie. Nigdy nie moge nic znaleźć, nie ma potrzebnych rozmiarów. Podsumowując: zakupy robie w ciągu roku, w czasie przecen odpoczywam;)

Anonimowy pisze...

Jak zakupy i coś "promocyjnego" to albo ciuchlandy albo po prostu wpadać do sklepu i przeglądać nie szukając nic konkretnego - choć doświadczenie w tym mam skromne.