... a mój czerwony już czeka na 1 stycznia.
niedziela, 26 grudnia 2010
niedziela, 12 grudnia 2010
smacznego!
Hot-Śledź w Amsterdamie
Śniadanie w Hadze, kanapka z serem old amsterdam i rukolą
Francuskie śniadanie w nie-francuskiej Antwerpii
Frytki z majonezem w Brugii
Krab w Dieppe
Ostrygi w Granville
Bistro w Paryżu
Czekoladowy mus w Paryżu
Falafele od Kravitza, w żydowskiej dzielnicy Paryża
Ziemniaki i kiełbaska z topionym serem w Nancy
Strasburg

sobota, 4 grudnia 2010
Kup Misia 2010
"Kup Misia" to akcja Fundacji TVN "Nie jesteś sam". W tym roku, odbywa się już V pluszowa edycja. Sprzedaż misiów w internecie, zaczęła się wraz ze startem porannego ddtvn, po 11:00 nie było już czego zamawiać. Na szczęście mój Mikołaj nie zaspał, i to już drugi rok z rzędu.
Na fotelu zasiadł Pik Plik. Zdjął wątpliwej jakości narzutkę i nazwany został pieszczotliwie Chomikiem:

A do mojej bratanicy Rozalki, pojechała Mila!
Na fotelu zasiadł Pik Plik. Zdjął wątpliwej jakości narzutkę i nazwany został pieszczotliwie Chomikiem:A do mojej bratanicy Rozalki, pojechała Mila!
piątek, 12 listopada 2010
new arrivals
czwartek, 11 listopada 2010
Abbaye du Mont-Saint-Michel
wtorek, 9 listopada 2010
endo - design for a mug

Współpracę endo z siecią empik trudno nazwać romansem - to już poważny związek, bez którego nie wyobrażam sobie jesieni. W tym roku pierwsze zaatakowane zostały kubki - 3 projekty utrzymane w kolorystyce i stylistyce artystki.

Najmocniej wyczekuje tego muzycznego, aż mi się grzywki zachciało:
poniedziałek, 8 listopada 2010
"Mała Wenecja" - Colmar
To był jeden z nielicznych słonecznych dni mojego tegorocznego urlopu.
Stare miasto w Colmar pełne jest krętych uliczek, kolorowych kamienic, kanałów i kwiatów - naprawdę przypomina prawdziwą Wenecję. Dopiero później, kiedy odwiedzaliśmy kolejne miasta pełne "tych samych" katedr notre dame i "tych samych" kanałów, i gdzie co drugie miasto nazywane jest w przewodniku "małą Wenecją", zaczęliśmy podchodzić do wszystkiego z rezerwą...
niedziela, 7 listopada 2010
sobota, 6 listopada 2010
Montmartre - maski
piątek, 5 listopada 2010
poniedziałek, 25 października 2010
Musée du Louvre
Gdybyście chcieli zobaczyć Luwr tak, na serio, po bożemu, zatrzymując się przy każdym obrazie, kontemplując, analizując każdą rysę, albo przynajmniej chcielibyście odgadnąć który z eksponatów jest prawdziwy, a który idealną kopią... spędzilibyście na tym ładnych kilka dni. Dlatego polecam ekspresowe zwiedzanie - nie ma co się oszukiwać. Zostaje wtedy przynajmniej sporo miejsca na marzenia i plany, że jeszcze się tam wróci :)
A takie zakamarki lubię najbardziej:
Subskrybuj:
Posty (Atom)




