niedziela, 12 grudnia 2010

smacznego!

Hot-Śledź w Amsterdamie

Śniadanie w Hadze, kanapka z serem old amsterdam i rukolą

Francuskie śniadanie w nie-francuskiej Antwerpii

Frytki z majonezem w Brugii

Krab w Dieppe

Ostrygi w Granville

Bistro w Paryżu

Czekoladowy mus w Paryżu

Falafele od Kravitza, w żydowskiej dzielnicy Paryża

Ziemniaki i kiełbaska z topionym serem w Nancy

Strasburg


sobota, 4 grudnia 2010

Kup Misia 2010

"Kup Misia" to akcja Fundacji TVN "Nie jesteś sam". W tym roku, odbywa się już V pluszowa edycja. Sprzedaż misiów w internecie, zaczęła się wraz ze startem porannego ddtvn, po 11:00 nie było już czego zamawiać. Na szczęście mój Mikołaj nie zaspał, i to już drugi rok z rzędu.

Na fotelu zasiadł Pik Plik. Zdjął wątpliwej jakości narzutkę i nazwany został pieszczotliwie Chomikiem:


A do mojej bratanicy Rozalki, pojechała Mila!

piątek, 12 listopada 2010

new arrivals

- CHIC ALORS! from Paris:
- kalosze Vivienne Westwood for Melissa

BLIND Concept Store
ul. Mokotowska 63/100
Warszawa

czwartek, 11 listopada 2010

Abbaye du Mont-Saint-Michel

To jedno z takich miejsc, które warto zobaczyć. No właśnie... zobaczyć, nie zwiedzić. Zobaczyć i to najlepiej z daleka!









wtorek, 9 listopada 2010

endo - design for a mug


Współpracę endo z siecią empik trudno nazwać romansem - to już poważny związek, bez którego nie wyobrażam sobie jesieni. W tym roku pierwsze zaatakowane zostały kubki - 3 projekty utrzymane w kolorystyce i stylistyce artystki.


Najmocniej wyczekuje tego muzycznego, aż mi się grzywki zachciało:

poniedziałek, 8 listopada 2010

"Mała Wenecja" - Colmar


To był jeden z nielicznych słonecznych dni mojego tegorocznego urlopu.
Stare miasto w Colmar pełne jest krętych uliczek, kolorowych kamienic, kanałów i kwiatów - naprawdę przypomina prawdziwą Wenecję. Dopiero później, kiedy odwiedzaliśmy kolejne miasta pełne "tych samych" katedr notre dame i "tych samych" kanałów, i gdzie co drugie miasto nazywane jest w przewodniku "małą Wenecją", zaczęliśmy podchodzić do wszystkiego z rezerwą...








sobota, 6 listopada 2010

Montmartre - maski

Odwlekanie foto-podsumowań daje więcej przyjemności, dlatego dawkuje je sobie z umiarem. Dziś powracam myślami na ulice paryskiego Montmarte:


Nie zastanawiam się nad ideą, celem i autorem, dla mnie to jak polowanie na londyńskie banksy, czy wysublimowany warszawski street art:






poniedziałek, 25 października 2010

Musée du Louvre



Gdybyście chcieli zobaczyć Luwr tak, na serio, po bożemu, zatrzymując się przy każdym obrazie, kontemplując, analizując każdą rysę, albo przynajmniej chcielibyście odgadnąć który z eksponatów jest prawdziwy, a który idealną kopią... spędzilibyście na tym ładnych kilka dni. Dlatego polecam ekspresowe zwiedzanie - nie ma co się oszukiwać. Zostaje wtedy przynajmniej sporo miejsca na marzenia i plany, że jeszcze się tam wróci :)









A takie zakamarki lubię najbardziej: