niedziela, 22 marca 2009

puść oczko


W pawich piórach zakochałam się już jako kilkuletnia dziewczynka, kiedy ozdabiały ściany pokoju dwadzieścia lat starszej kuzynki, a ja wlepiałam się w nie jak oczarowana. Za każdym razem kiedy chciałam je dotknąć powtarzano mi, że są drogocenne, szlachetne i (nie wiem czemu) przynoszą pecha.


Jedno stojące w wazonie mamy, zainspirowało mnie dziś do namalowania "pawiego" oka. Teraz poluje na kolczyki, a o takich rajstopkach i sukience z nowej kolekcji Matthew Williamsona tylko marzę!!

czwartek, 19 marca 2009

prowokacje

Niezmiennie od 20 lat, sondaże pokazują, że Polacy czują się katolikami. Procentowo, to nigdy nie spada poniżej 91%, a jak jest naprawdę z naszym podejściem do kościoła i samą religijnością?!

To pytanie wysyłam oczywiście w próżnię, nigdy nie dowiemy się jak jest naprawdę, nawet pytając samych siebie. Dlatego proponuję mały test wytrzymałości. Jaka jest Wasza reakcja na takie rewelacje (mała ankietka z boku - zapraszam do klikania):

- co myślisz o tej foremce do ciasteczek?



- podręcznej świeczce?


- a co o "moim ulubieńcu" - wieszaku na ubrania?


- na koniec "najlepsze" - gra komputerowa


poniedziałek, 16 marca 2009

2in1

Wstajecie rano, chodź zjedlibyście z chęcią pyszne, wypracowane śniadanko, sprawdzacie tylko czy w portfelu jest 3.20 dla Pana Kanapki i biegniecie spóźnieni do pracy.
Norma?
A co gdyby kanapka robiła się całkiem sama? No...może jedynie za pomocą noża? Niemożliwe?
Oczywiście, że możliwe! Ma ktoś ochotę na kanapkę z dżemem?:


Ditte Kuijpers - holenderska "wizjonerka spożywcza" łączy pożyteczne, szybkie i smaczne w jednym.
Według Jej pomysłu, ciasteczka do kawy też nie będą potrzebne, wystarczy spodeczek :)


czwartek, 12 marca 2009

h&m home

Sieć h&m ma już kolekcję ubrań everyday, modern, l.o.g.g., divided, szerokie kolekcje dla dzieci, kosmetyki, akcesoria, buty, bieliznę, edycje największych projektantów i te z bawełny organicznej...chyba im było mało, bo wprowadzili w tym sezonie także dział domowy:


"Lubisz się modnie ubierać, choć w domu jesteś z modą na bakier? Nowa kolekcja H&M, poświęcona dekorowaniu wnętrz, pokazuje jak mieć styl, także w domu." - donosi najnowszy magazyn marki... czy to nie lekka przesada?


Owszem, jest kilka świeżych akcentów, jest prostota i naturalność, wręcz neutralność, ale nie można tam znaleźć nic, ponad to, co znajdziemy w najbliższej Ikei.
Argumentem wpływającym na korzyść kolekcji jest fakt, że h&m będzie bardziej dostępny, jeśli już pojawi się w Polsce, niż kilka hal ikei na przedmieściach miast i to, że "zasłony z haemu" brzmią mimo wszystko lepiej niż "stolik z jikeji"...

środa, 11 marca 2009

tea time

Lubię pić herbatę. Wpływające do buzi fusy nie irytują mnie tak jak pływający po kubku bezwładny farfocel - torebka. Nie da się nią dobrze wyczuć intensywności, a już do furii doprowadza mnie wpadający do wrzątku sznureczek. Na koniec się jeszcze człowiek ochlapie i zepsuty poranek/wieczór gotowy! Dlatego pomysł na jaki wpadli projektanci tego cacka uważam za genialny:


Dzięki niej filiżanka mojej ulubionej waniliowej (którą sprzedają w torebkach niestety) stałaby się podwójną przyjemnością. Szczególnie jeśli na deser podano by małe - Obamitas :


translation:
I like tea. Lees in my mouth irritate me much less than a rubbish teabag inertly floating in the mug. You can’t feel its intensity and I go barserk when the teabag string falls into the mug. All in all, you’ll just get splashed trying to take it out and a bad morning/evening is there! Therefore, I think the idea of this little thingy is simply brilliant. Thanks to such thing, a cup of my favourite vanilla tea (that is unfortunately available only in teabags) would become a double joy. Especially if I’d have a little Obamitas for desert.

wtorek, 10 marca 2009

Yokoo


Yokoo - czyli co można zrobić z grubą włóczką na wiosnę!
Yokoo, or what you can do with thick knitting wool in spring!

poniedziałek, 9 marca 2009

Lovely Finland


Farma reniferów i przekroczenie koła podbiegunowego też było:


A także jedyny prywatny lodołamacz Sampo oraz kąpiel w zatoce Botnickiej:


Kończąc (foto-)relację z mojej podróży powiem jeszcze, że Finlandia nie jest narodowym alkoholem Finlandii, a wódka o uroczej nazwie Koskenkorva; pupilkami Finów są Muminki; a dumą mody - Marimekko.

Niesamowicie pozytywny, bezpieczny i piękny kraj!

the end

translation:
Reindeer farm and crossing the Polar Circle was there too. So was the only private ice-breaker – Sampo – and a bath in the Bottenviken Bay. To finnish my (photo-)report from my trip to Finland: Finlandia vodka is not the national alcohol of Finland; a vodka with an adorable name Koskenkorva is. The Fins’ favourites are Moomins and their fashion pride is Marimekko. Finland is an amazingly positive, safe and beautiful country!

sobota, 7 marca 2009

Joulupukki


Nie ma pewnie takiej osoby, która nie dostała prezentu przekonana, że ten jest właśnie od Św. Mikołaja. Czekaliśmy, pisaliśmy listy, dziękowaliśmy w myślach i życzyliśmy, aby bezpiecznie powrócił do swojego małego miasteczka w śnieżnej Laponii.


Nie ma zorganizowanej wycieczki do Finlandii bez wizyty w miasteczku Świętego :)
Uwierzcie mi! Gdyby możliwość uściskania Go pojawiła się jakieś 15 lat temu nie mogłabym spać przez tydzień, teraz była to bardziej czysta ciekawość spojrzenia na Niego "dorosłym" okiem.
Ale przyznam się...cała otoczka związana z wejściem do Jego siedziby, odgłosy wnętrza ziemi, tykającego zegara, spacerujących Elfów i rozmowa z Nim samym była...jakaś taka...magiczna :)!



Na dziedzińcu stało wiele drzewek, na których wisiały papierowe bombki z życzeniami z całego świata. Rozczulające:


c.d.n.

translation:
Everyone surely got a present thinking that it was from Santa Clause. We waited, wrote letters, thanked him in our thoughts and wished him a safe trip back home to a snowy Lapland. There’s no trip to Finland without visting Santa’s town :) Believe me – if an opportunity to see him rose 15 years ago, I wouldn’t be able to sleep for a week, but now it was just purely an interest to see him with my ‘grown-up’ eyes. But I admit... the whole atmosphere connected with the place, the sounds of the heart of the Earth and a clock ticking, Elves walking around and talking to Santa was... magical :)! I the yeard, there were many trees on which there were paper decorations from all over the world. Touching.

piątek, 6 marca 2009

Husky Trail


Kilka ciekawostek:

- na farmie którą odwiedziliśmy było 350 psów
- 70% z nich ma brązowe oczy, reszta ma oczy niebieskie lub mieszane
- opiekunowie, znają każdego psa z osobna (!)
- każdy Husky zjada od 1kg do 1,5kg surowego mięsa dziennie
- rocznie, rodzi się ok. 40 szczeniaków
- w zaprzęgu biegnie 6 psów
- pierwsza para to przewodnicy, starszy i młodszy osobnik
- większość przewodników jest płci żeńskiej
- psy uczą się biegać w zaprzęgu w wieku od 1 do 3 lat
- w wieku 10 lat - przechodzą na emeryturę




Ready!



Steady...


GO!



To była wielka frajda. Czuje się siłę natury. Zaprzęg tak naprawdę nas nie potrzebuje, psy same wiedzą gdzie biec, jak szybko, kiedy skręcić. Człowiek jest im potrzebny tylko do nagłego hamowania.

c.d.n.

Husky są pięknymi, mądrymi psami.
Moja Zana właśnie taka była!

(26.05.2006)

translation:
Several curiosities:
- there were 350 dogs on the farm we visited
- 70% of them have brown eyes, the rest have either blue or mixed eyes
- the care-takers know each and every dog (!)
- each Husky dog eats 1-1.5kg of raw meat a day
- there are about 40 puppies born each year
- the cart contains of 6 dogs
- the first pair are the guides, and older and a younger dog
- most guides are females
- the dogs learn to carry a cart at the age 1-3
- they retired at the age of 10
Ready! Steady...GO! It was great fun. You can feel the power of nature. The card doesn’t really need us, the dogs know where and how fast to run and where to turn. They need people only in order to stop suddenly.
Huskies are beautiful and clever dogs.