Pokazywanie postów oznaczonych etykietą friend. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą friend. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 kwietnia 2015

morze zawsze po-może


 Jakoś tak się ostatnio składa, że jak czas trudniejszy w życiu, to uciekam nad morze. Na chwilę, na dzień lub dwa... nie ważne czym, byle pospacerować po molo. Zjeść zupę w Barze Przystań, śniadanie w Zatoce Sztuki albo wypić kawę w Gdańsku.


Pomaga.

czwartek, 19 lutego 2015

Barcelona `15

To już powoli taka mała tradycja, że co kilka miesięcy zgraną i sprawdzoną paczką wyjeżdżamy na dłuższy weekend odetchnąć od rzeczywistości! Inni wybierają piasek i prażenie się na słońcu, my miejski tłok... ze słońcem i piaskiem.


Kiedy w Warszawie płonął most łazienkowski, my spacerowaliśmy po uliczkach Barcelony, zwiedzaliśmy i obżeraliśmy się w małych knajpkach tapasami, popijając wszystko różową cavą!


Nie będę polecać Wam nic konkretnego, bo wychodzę z założenia, że i tak najlepiej jest się w obcym mieście zgubić i iść na przełaj. Tylko wtedy można natrafić na najlepsze churros, zjeść tapasy w miejscu wyglądającym jak mordownia na szmulkach, czy wejść do parku Güell od strony najpiękniejszego widoku w tej części Europy!


niedziela, 8 lutego 2015

british breakfast in warsaw


- niedzielne śniadanie w świetnym towarzystwie ... żeby nie było, coś zielonego też się znalazło! ;)

sobota, 17 stycznia 2015

perfect gift

... niektórzy chcąc okazać wdzięczność gotują kolację, zabierają na koncert, kupują czekoladki lub naręcza kwiatów, a niektórzy... tatuują sobie "Was" na zawsze.



- jestem dumna. Dziękuję Sz.

wtorek, 16 września 2014

Podsiadło na co dzień


[rozradowana] - miałam właśnie świetny wywiad z Podsiadło!
W: łaaaaał z tym poetą?!
- no jak, z tym wokalistą!
W: a to nie znam.
- ...



#takpiękniesięróżnić
#niewiemczemunadalsięznimprzyjaźnie
#krakowiacytodziwacy

niedziela, 24 sierpnia 2014

akcja "zderzak"


Piękne podsumowanie tygodniowego "babskiego wyjazdu" do Sopotu - urwany zderzak na S7... Okazało się przy okazji, że mój najstarszy brat miał jednak rację - kiedy kobieta ma problem z samochodem na trasie, ZAWSZE znajdzie się jakiś mężczyzna gotowy jej pomóc!

środa, 20 sierpnia 2014

we love You Justin?


Cały koncert można podsumować jednym, acz krótkim dialogiem między mną, a moją przyjaciółką (a dodam, że bilety miałyśmy już od lutego):

KS: jakieś dziwne włosy ma, nie?!
- to czapka przecież
KS: czapka? czy kapelusz?
- kapelusz, kapelusz
KS: a no widzisz.

Dziękuję, Dobranoc :)

środa, 30 lipca 2014

Jessie Ware w Zatoce Sztuki


Na urodziny od Przyjaciele dostałam coś wyjątkowego - wspomnienia. Co prawda urodziny miałam ponad dwa tygodnie temu, ale te, wspomnienia właśnie, zrealizowały się dopiero w sobotę. Za sprawą Jessie Ware! Dostałam bilety na jej koncert, i to pod samą scenę!



Uwielbiam! Najnowsza piosenka boska! Jeszcze raz dziękuję D. za "the best weekend ever!"

wtorek, 15 lipca 2014

Berlin `14

Całkowicie "zapomniałam", że miesiąc temu byłam w Berlinie. Again! Po czterech latach od ostatniej turystycznej wizyty, pojechaliśmy tam na długi weekend z przyjaciółmi.


Po pierwsze Berlin jest niesamowicie smaczny.


Czuję się tam pełną swobodę i wolność. Jest kanciasty i różnorodny, pełen życia. Nie będę się rozpisywać gdzie pójść, co zobaczyć bo na każdym rogu odkrywać w nim można coś nowego. Warto spędzić tam nawet kilka godzin.


I teraz już sama nie wiem, gdzie wolałabym się wyprowadzić i uciec od wszystkich wariactw... w pojedynku Londyn kontra Berlin... wygrywa jednak Berlin. Choć tego języka nie polubię nigdy!


sobota, 12 lipca 2014

Sweet 28!

Kolejny roczek za mną... tym razem było, a jakże... #dziejowo! Dziękuję, że byliście ze mną!

sobota, 7 grudnia 2013

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Paweł Jarodzki, serigrafia

Jeden z parapetówkowych prezentów:


Śliczna serigrafia* od Pawła Jarodzkiego (81/100) właśnie pojawiła się w domu!
Dziękuje P.!!

* serigrafia – technika druku, w której formą drukową jest szablon nałożony na drobną siatkę tkaną, metalową lub wykonaną z włókien syntetycznych; wykonanie odbitki polega na przetłaczaniu farby przez matrycę

czwartek, 11 lipca 2013

lovely bday!


jak poprawić sobie humor w 20+n urodziny? Uświadomić sobie, że ma się o jeden rok mniej niż się wydaje i spędzić cały dzień z przyjaciółkami! Życzę sobie i nam ( na zdjęciu z Moni, ale mam na myśli wszystkich kochanych ludzi którzy pamiętali! ) kolejnego roku szaleństw!

P.S. do zapamiętania - nie wkładaj kebaba to torebki, nawet jak jesteś pewny, ze rano będziesz głodny...

czwartek, 14 lutego 2013

5 pytań do...: lokaLOVE

Adeptka ekstremum, wierząca w swoją moc z kosmosu, którą inni nazywają pracoholiczym ADHD i wolny elektron, krążący między Muranowem, a Ochotą, czyli Ania Kalinowska i Agnieszka Matan. Dwie kobiety z misją, które postanowiły wziąć życie w swoje ręce i właśnie dzisiaj, 14 lutego rozpocząć swoje lokaLOVE!


Czym jest lokaLOVE? Do kogo kierują swoje działania? i dlaczego Shakira także za rok przyjedzie do Polski? Zapraszam do przeczytania krótkiej rozmowy z Dziewczynami!



1. Dlaczego lokaLOVE?

AGNIESZKA MATAN: Ponieważ od lat działamy w mieście, czujemy potencjał lokalności i chcemy budować lokalne sieci. Bo to jest ważne i fajne. Jesteśmy tu i teraz, chcemy docierać do ludzi, którzy mieszkają w tym mieście.

ANIA KALINOWSKA: LokaLOVE jako nazwa dlatego, że obie od kilku ładnych lat z dużym zaangażowaniem i poczuciem misji pracowałyśmy w obszarach społeczno - kulturowych i wiemy, że podstawą dobrego działania jest pozytywne nastawienie. Od początku czułyśmy faktor LOVE, który nazwa naszego przedsięwzięcia powinna zawierać, ale jej ostateczna forma to wynik kilku tygodni wertowania przeróżnych słowników, 72 strony dyskusji na fejsie i nagłe olśnienie, które stało się sednem wszystkiego.
LokaLOVE jako działalność dlatego, że nie jesteśmy artystkami (albo najprawdopodobniej nie odkryłyśmy w sobie tychże talentów), ale chcemy pracować z pasją i szaleństwem. Chcemy poznawać ludzi, pomagać im, szukać wspólnie kreatywnych rozwiązań, uczyć się od nich, ale też rozwijać w swoich zainteresowaniach.

2. "budowanie strategii komunikacji"... brzmi zagadkowo, do kogo chcecie dotrzeć?

AGNIESZKA: Do osób, do których jest skierowana propozycja organizacji, firmy lub instytucji, która się do nas zgłosi. Zaczynasz działania i pomimo dobrych chęci nagle zatrzymujesz się w punkcie, w którym ludzie nie są zainteresowani twoją propozycją? My jesteśmy od tego, aby odkryć dlaczego i stworzyć strategię, jak to zmienić :)

ANIA: Do każdego, kto obdarzy nas zaufaniem, a przede wszystkim - do tych, którzy chcą stworzyć lub rozwinąć swój pomysł na poziomie lokalnym, interpersonalnym. Ludzie chcą w dzisiejszych czasach podbijać globalne rynki, tylko nie zauważają, że problemy pojawiają się już na poziomie komunikacji z bliskimi. Chcemy łączyć ludzi, uczyć ich współpracy i umiejętności wypracowywania swoich wizji poprzez komunikację z potrzebnymi im do tego ludźmi, dlatego chcemy także koordynować bazę specjalistów, którzy za naszym pośrednictwem będą mogli realizować zlecenia.

3. Nikt Wam nie wmówi, że...?

AGNIESZKA: Nic się nie da zmienić, albo że próbował już wszystkiego. Że nie warto docierać do potrzeb ludzi, że wie lepiej, czego potrzebują jego potencjalni odbiorcy!

ANIA: Nikt nie mówi, że to niepotrzebne albo, że nie potrzebuje już rozwoju czy nie wysłucha wskazówek. Nie mówią też, że to będzie łatwe zadanie, ale podziwiają nasze poczucie LOVE :)

4. Moje "lokaLOVE" to...?

AGNIESZKA: ...sieć działań, kontaktów, wymiany usług, współpraca między sektorami, rozwój i przedsiębiorczość w miejscu, w którym mieszkam!

ANIA: Kiedy myślę o tym, co robiłam stricte LokaLOVE, to się wzruszam, bo powracają do mnie wspomnienia warsztatów, które prowadziłam z dzieciakami na warszawskich Szmulkach i dawno dawno temu spontanicznie w Szamocinie pod Piłą. LokaLOVE to wyzwanie, które wymaga cierpliwości i pracy, ale przynosi czystą radość.
Z drugiej strony chciałabym realizować tzw. roboczo: ścieżkę nowych mediów, czyli społecznego wpływu technologii na relacje społeczne i rozwój możliwości kreacyjnych tymi narzędziami.

5. A za rok...?

ANIESZKA: A za rok chcemy tworzyć strategie dla polskich miast!

ANIA: LokaLOVE da dużo LOVE ludziom i miastu, a oni to odwzajemniają. Jesteśmy na tyle rozpoznawalne, że urządzamy w centrum miasta pierwszy flesh mob LokaLOVE na wrotkach do tej piosenki:



Firmy zajmującej się nowymi mediami nie może zabraknąć w internecie:
http://lokalove.org

POWODZENIA!

poniedziałek, 18 czerwca 2012

hardkor i DISKO


Jak pisać o trudnych sprawach w lekki, bardzo współczesny i interesujący sposób? Ani się udało! Świetnie narysowane postaci, z dużym bagażem, i co ciekawe przy tak trudnym temacie jakim jest pedofilia, nie ma w DISKO jednoznacznej ofiary i kata. Wiesz że wszystko się zaraz skończy, jesteś w stanie przewidzieć nawet jak się skończy, ale czekasz na finał z zapartym tchem! Domagam się ciągu dalszego!



A piosenka Sofy pasuje tutaj idealnie. Muzyczne wspomnienie z 30 lipca 2011 roku...

niedziela, 6 czerwca 2010

PIERwSI

Sławne Polki rozebrane w słusznej sprawie przez fotografa Rafała Olejniczaka:

Głośno się o tym albumie zrobiło ostatnio. Nawet bardzo, dlatego powiem tylko jedno - zdjęcia Ani Dereszowskiej - takie w moim stylu, takie że patrze na nie i chce mieć identyczne!

Rafał - świetna robota!