Pokazywanie postów oznaczonych etykietą music. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą music. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 listopada 2014

Fink w Stodole!



Parafrazując jeden z kultowych tekstów z SATC:
"sometimes i would buy ticket for concerts instead of dinner... i felt it fed me more!"

sobota, 25 października 2014

John Legend na Torwarze!



Legenda kocham od pierwszego osłuchania "Ordinary People"... a potem to już poleciało. Jak z miłością, człowiek się zatraca... Koncert niezwykły - klimatyczny, romantyczny, intymny. Sama przyjemność!

środa, 17 września 2014

wtorek, 16 września 2014

Podsiadło na co dzień


[rozradowana] - miałam właśnie świetny wywiad z Podsiadło!
W: łaaaaał z tym poetą?!
- no jak, z tym wokalistą!
W: a to nie znam.
- ...



#takpiękniesięróżnić
#niewiemczemunadalsięznimprzyjaźnie
#krakowiacytodziwacy

środa, 20 sierpnia 2014

we love You Justin?


Cały koncert można podsumować jednym, acz krótkim dialogiem między mną, a moją przyjaciółką (a dodam, że bilety miałyśmy już od lutego):

KS: jakieś dziwne włosy ma, nie?!
- to czapka przecież
KS: czapka? czy kapelusz?
- kapelusz, kapelusz
KS: a no widzisz.

Dziękuję, Dobranoc :)

sobota, 16 sierpnia 2014

Delilah w Zatoce Sztuki


To nie był pierwszy rząd, to nie był też jeden z tych wyczekiwanych w pamiętniczku koncertów, ale... to był koncert, który na długo pozostanie w pamięci. Nie tylko przez cudowne towarzystwo, nie tylko przez muzykę na żywo, którą znam na pamięć z YT, ale przez atmosferę która biła ze sceny od pierwszej sekundy. Bosko!

środa, 30 lipca 2014

Jessie Ware w Zatoce Sztuki


Na urodziny od Przyjaciele dostałam coś wyjątkowego - wspomnienia. Co prawda urodziny miałam ponad dwa tygodnie temu, ale te, wspomnienia właśnie, zrealizowały się dopiero w sobotę. Za sprawą Jessie Ware! Dostałam bilety na jej koncert, i to pod samą scenę!



Uwielbiam! Najnowsza piosenka boska! Jeszcze raz dziękuję D. za "the best weekend ever!"

niedziela, 13 kwietnia 2014

Narty w Livigno - 5 niezbędnych rad dla początkujących!


Kiedy 10 dni temu, na tarasie w pracy odpowiadałam na pytanie "gdzie jedziesz na ten urlop?" siedzieliśmy z kawą w krótkich rękawkach... przyznaje, nie chciało się pakować grubych swetrów i jechać na narty, które tak cieszyły, kiedy rezerwowało się wyjazd w listopadzie!


Na szczęście Livigno, nawet w kwietniu, a nawet wręcz w kwietniu! jest zachwycające! W Alpach byłam pierwszy raz, na sportowy urlop z zerowym doświadczeniem (nie licząc jednego dnia na stoku, zakończonego poważnym stłuczeniem ud o metalowe barierki...), wyciągnęła mnie doświadczona w temacie przyjaciółka. Przyjaciółka doświadczona nie w temacie stłuczeń oczywiście, a w jeździe na desce.


Jako osoba nie lubiąca organizować wyjazdów, zdaję się w tym na doświadczonych i zaufanych Innych. Jeśli też tak macie, spokojnie możecie ograniczyć swoje przygotowanie urlopu do przeczytania poniższych rad, których mi te wspomniane 10 dni temu zabrakło.

(rady przedzielone hitami z włoskiej telewizji muzycznej, które towarzyszyły nam 24/7, dla klimatu)

RADA #1
- "szamka"? jaka szamka?

Dziwisz się, że co bardziej doświadczeni towarzysze zabierają torbę jedzenia do Włoch? Jedzenie DO WŁOCH?? DO WŁOCH??? Spokojnie! Po stoku i tak jedyne o czym myślisz to powrót do pokoju, kąpiel i sen. Choć ceny w knajpach nie są wysokie, wspólne gotowanie to ogromna frajda, nie tracisz czasu na czekanie w knajpie, a przecież i tak wieczorem masz ochotę na coś innego (patrz rada nr 4). W sklepach, otwartych do 12:00, a potem średnio od 15:00 do 19:00 kup tylko szynkę parmeńską, boskie sery i aperitif! Naprawdę nie ma sensu wydawać € na paczkę makaronu, którą i tak masz w szafce w kuchni! 

No ale też bez przesady, podczas tygodnia we Włoszech nie pójść na "szamkę" do prawdziwego Włocha to grzech! Polecam Wam szczególnie dwa adresy:
- La Mirage, Via Plan 201, przy przystanku Centro - na butelkę wina, dla rodzinnej atmosfery, na tortellini z szynką parmeńską, pizze o nazwie Livigno z tamtejszymi grzybami! wszystko polej koniecznie esencjonalną oliwą z chilli i tabasco! 
- Bait dal Ghet, Via Plan 149 - na pizze! i niech nie zrażą Was kolejki, naprawdę warto!



RADA #2 
- chcesz zostać królem wyjazdu? wystarczy jeden przedmiot!

Choć wszyscy niby wiemy, że na śniegu łatwo się opalić, połowa znajomych w sezonie, nawet z Białki Tatrzańskiej wraca z poparzonym nosem, to jednak nikt nie pamięta o sensownych kremie z filtrem. I nie mówię o faktorze 15 - który jest zazwyczaj w każdym kremie i podkładzie do twarzy; nie mówię też o 20 - którą można wziąć do Sopotu, i 30 - na tydzień na Krecie, a o regularnej 50-tce dla niemowlaków!

Zaufajcie mi na ślepo, podczas pierwszego wyjścia na stok będą się śmiali... drugiego dnia możecie spokojnie brać za porcję kremu od łebka grube pieniądze albo chociaż handlować za kolejkę przy zmywaku ;)



RADA #3 
- excuse me, where is ośla łączka?

Niebieska trasa, niebieskiej trasie nie równa. Mówię całkowicie poważnie! Szczególnie, że ze szczytu Mottolino absolutnie wszystko wygląda na minimum 55 stopni nachylenia. Nie czujesz się pewnie na nartach/desce? Zjedz ze znajomymi śniadanie i jedź na oślą łączkę! Chcesz zaryzykować złamanie nogi bo nie chcesz zostawiać ekipy? Poznasz nową na wyciągu krzesełkowym! Martwisz się, że ominą Cię magiczne widoki? .... Hahahahaha!



RADA #4 
- "follow me to the apres-ski" ;)

Jeju no... Nawet nic więcej nie powiem, poza tym, że MUSICIE tam pójść. Najlepiej między 16:00, a 18:00, bo sam bar zamyka się o 20:00 ... serio! nie chcecie ominąć TAKIEJ imprezy!!



RADA #5 
- "no no, no no no no, no no there's no limit"??

Livigno to strefa bezcłowa. ... ciśnienie podskoczy pewnie nie jednemu z Was, na myśl o ulubionym alkoholu w połowie ceny, który można przywieźć w prezencie zamiast koszulki, kubka lub magnesu na lodówkę. Ale uwaga! Ryzyko jest za duże, a jak pewnie się domyślacie, celnicy za tunelem szczególnie upodobali sobie samochody z Polski.

Możecie wziąć na głowę 1 litr alkoholu powyżej 20% i 2 litry alkoholu poniżej 20%. Warto wiedzieć przed zakupami, bo potem pozostaje albo wylać, albo... wypić przed powrotem! Auć!


To jak?! Do zobaczenia za rok w Livigno?!

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Marina czy Miguel?

Nie mogę przestać się zachwycać tą wersją:



A teraz posłuchajcie oryginału i sami oceńcie, który wolicie bardziej:



Hm? ;)

niedziela, 14 października 2012

Czego słuchają w Grecji?

Nie oceniamy, nie oceniamy...wsłuchujemy się w szum fal:




- kto poczuł klimat ;) ?

A w nowym tygodniu pojawi się w końcu trochę zdjęć z samej wyspy, a właściwie dwóch wysp, mała zapowiedź już teraz:

 

wtorek, 3 lipca 2012

najgorszy cover ever?

Tak.

Niestety (raper?) Pitbull wziął w obroty nie jakąś seksowną wokalistkę, w celu przypomnienia jej światu po porodzie (patrz: Jennifer Lopez), a zabrał się za moją osobistą świętość! Soundtrack z filmu Dirty Dancing!
Wiem...to takie banalne od x lat oglądać w urodziny ten sam film, i wzruszać się na nim za każdym razem tak samo, ale tak to już jest ze słabościami. Rady nie ma, trzeba się z tym pogodzić i zaakceptować.

Scena z piosenką "Love Is Strange (Mickey & Sylvia)" jest bardziej kultowa od wszystkich Gwiezdych Wojen razem wziętych:



















I kiedy myślisz, że nic nie zakłóci tego nostalgicznego momentu, nagle jeeep! Oficjalna piosenka do "Man in black III":



Auć!

środa, 20 czerwca 2012

Sistars powraca!

Nie wiem od czego zacząć! Może od banału - świetne kolory w "powrotowej" sesji! Bartka kocham, a Natalia ma najlepszy głos w kraju. 11 lat temu zakochałam się w nich od pierwszego zasłyszenia "Spadaj", nawet teraz mam w iPodzie ostatnią płytę. Mam ogromne nadzieje, martwię się że nie sprostają oczekiwaniom. Łatwo porwać 10 tysięcy fanów znanymi kompozycjami. Poczekam.

poniedziałek, 18 czerwca 2012

hardkor i DISKO


Jak pisać o trudnych sprawach w lekki, bardzo współczesny i interesujący sposób? Ani się udało! Świetnie narysowane postaci, z dużym bagażem, i co ciekawe przy tak trudnym temacie jakim jest pedofilia, nie ma w DISKO jednoznacznej ofiary i kata. Wiesz że wszystko się zaraz skończy, jesteś w stanie przewidzieć nawet jak się skończy, ale czekasz na finał z zapartym tchem! Domagam się ciągu dalszego!



A piosenka Sofy pasuje tutaj idealnie. Muzyczne wspomnienie z 30 lipca 2011 roku...

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Linkin Park na OWF 2012


Linkin Park cofnęli zegar do roku 2003 i płyty "Meteora", którą zasłuchiwałam się w liceum, Mike Shinoda powrócił do czołówki najprzystojniejszych wokalistów ever, a ten numer jest po prostu... fajny.
 

niedziela, 3 czerwca 2012

praca... z disco w tytule


- powyżej Boney M, poniżej Savage i jego "Only You"


- C.C.Catch powyżej, i Sandra na zakończenie