czwartek, 31 stycznia 2013

21 Aukcja Młodej Sztuki

DESA UNICUM, 19 lutego 2013, godz. 19.00


Hanna Ilczyszyn
(ur. 1984 r., Wrocław)
Bez tytułu, 2012 r.
akryl, olej/płótno, 100 x 93 cm
na odwrocie opisany: '"Untitled" 2012 | (Wind) | Hanna Ilczyszyn'


 Tomasz Poznysz
(ur. 1988 r., Pasłęk)
Buldog francuski - Dyzia, 2012 r.
akryl/płótno, 100 x 80 cm
na odwrociu opisany: 'TOMASZ POZNYSZ | BULDOG FRANCUSKI - DYZIA | FRENCH BULLDOG - DYZIA | 100 x 80'

środa, 30 stycznia 2013

skórzane bransoletki Lilou


Nowość Lilou na 2013 rok - kolekcja dwustronnych skórzanych bransoletek wykonanych ręcznie ze skóry cielęcej lub pytona. Miały one swoją premierę podczas pokazu kolekcji Dawida Wolińskiego w listopadzie - właśnie trafiły do salonów marki. Bransoletki można owinąć wokół dłoni raz, dwa, a nawet cztery razy, każda z nich jest dwustronna i można do niej zawiesić klasyczne zawieszki Lilou.


Bransoletki dostępne są w 9 kolorach. Ładne?

Trend z owijaniem paska wokół nadgarstka pojawił się już kilka lat temu, choćby w kolekcji pastelowych zegarków Swatch czy w kolekcji La Mania. Jak fanki Lilou przyjmą walentynkową nowość? Wróżę hit!

piątek, 25 stycznia 2013

Projekt Wola: łazienka, inspiracje

Czas na serio zająć się planowaniem wyglądu mieszkania, bo sprawy nabrały tempa. Zawsze zastanawiałam się nad wyglądem kuchni, salonu... pomijając łazienkę. Oto dwa zdjęcia, które zainspirowały mnie do zaprojektowania własnej łazienki o wielkości 4,6 m2:


Kolory: szary, lila, jasna fuksja, żółty
Wykończenia mebli: dąb bejcowany na biało pod umywalką i słupek, oraz białe szafki z połyskiem


Szafki, jak te z IKEA, wyglądają naprawdę dobrze i są bardzo pojemne. Do tego dołożyłabym jeszcze jedną, ale w poziome, problem tylko z przegródkami.

Potrzebne też lustro podświetlane w poziomie, lampka doświetlająca i takie małe lusterko na wysięgniku. Akcesoria w białym macie.

Żółte kafelki (10x10 jestem ciekawa czy znajdę takie, w odpowiednim odcieniu) tylko w części prysznicowej, prysznic oddzielony od reszty szklanymi przesuwanymi drzwiami.


Podłoga w jasnym graficie ze srebrną fugą, ściana w białych (matowych?) płytkach tylko od strony umywalki, ściana od sedesu - pomalowana farbą na jasną fuksję. Plan jest! Zobaczymy co z realizacją!

C.D.N.

czwartek, 24 stycznia 2013

koty Masłowskiej


W "Kochanie zabiłam nasze koty" Dorota Masłowska genialnie pokazała kilka prywatnych końców świata, które powtarzają się zapewne cyklicznie w sąsiedztwie każdego z nas, albo nawet nam samym w sinusoidalny sposób. Szczerze? To książka o... niczym, ale to nic się rozpowszechnia, pęcznieje i nabiera makabrycznych rumieńców aby... nagle się skończyć i zostawić nas z pytaniem - czy to mi się naprawdę podobało?!

środa, 23 stycznia 2013

suweniry

Gdziekolwiek jestem, staram się wyszukiwać nietypowe pamiątki. Przedmioty, biżuterię, ubrania, które będą przypominały mi udany urlop. Wiadomo, każdy tam ma w mniejszym lub większym stopniu. Co więc mogłam sobie przywieźć do domu z Zakopanego /oczywiście poza zapasem oscypków i bryndzy/?

Ciupagę? Drewnianą łyżkę? Kożuch? Skórę z barana? Wełniany sweter lub skarpety? Autograf Małysza? Eeee tam! To by było zbyt proste! Na targu staroci, niedaleko drogi na Gubałówkę, wygrzebałam ceramiczne naczynie na miód!


Piękne!

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Zakopane na ferie


Nie mam pojęcia skąd bierze się ta zła opinia o Zakopanym! A może to tylko ja, patrze na świat innymi oczami, bo nie napotkałam ani tłumów i tandety na Krupówkach /to samo i w takim samym natężeniu spotkamy w Sopocie, na Krakowskim Przedmieściu, czy Kazimierzu Dolnym/, nie traciłam czasu w kolejkach na Kasprowy ani na Gubałówkę, na stoku wcale nie potykałam się o innych narciarzy, anie nie stałam w kolejce do wyciągu. Drogo wcale nie jest, wystarczy zamawiać porcje na miarę swoich możliwości, a smacznie jest na całej rozciągłości, a uwierzcie mi, odwiedziłam w ciągu ostatnich 5 dni z 20 knajp w centrum Zakopanego!

Miód na gorąco najlepiej smakuje do oscypka na boczku, najlepszą żurawinę domowej roboty serwują w Gazdowej Kuźni, moskola najlepiej jeść z grzybami z Doliny Chochołowskiej, a rydze tylko smażone na maśle. Kwaśnica i klimat na jej jedzenie najlepszy w knajpie na szczycie Gubałówki, sami zobaczcie:


 Polecam rozmowę z tamtejszą Babcią Klozetową, która z pasją opowie Wam o wypędzaniu demonów syropem z cebuli własnej roboty.



Wejście na Kasprowy Wierch to wręcz obowiązek, a termy, np te w Białce Tatrzańskiej, oddalone od Zakopanego o 30 minut samochodem, sama przyjemność - pragnę obalić kolejny mit! Mimo weekendu i ferii ludzi wcale nie było więcej niż na miejskim basenie w dniu powszednim.

 Zostało jeszcze dużo do zrobienia i zobaczenie! Mimo siniaków, kilku groźnych upadków i narażenia życia swojego i innych /nie wyhamowałam w odpowiednim momencie/, złapałam narciarskiego bakcyla! Wrócę na pewno za rok!


czwartek, 17 stycznia 2013

"noś słowo" z US

Mam słabość do prostoty słowa, przejawia się to nie tylko tatuażem na nadgarstku składającym się z dwóch słów konkretnie, ale także zamówionym już, złotym naszyjnikiem a`la Carrie z SATC.

 
 
Dzisiaj wpadły mi w oczy te urocze metalowe bransoletki od US /do kupienia TUTAJ/, którymi napisać można absolutnie wszystko, jak zapewniają właścicielki Agata i Monika. Dla siebie, z afirmacją na nowy dzień, dla przyjaciółki, przyjaciela... proste i jakie fajne!

środa, 16 stycznia 2013

o Danuto W.!


Rodzimy się z predyspozycjami do pewnych rzeczy. I nawet jakbyśmy chcieli, jak bardzo się starali, to trudno przychodzą nam rzeczy do których nie mamy serca. Nie, nie zaczęłam pisać jeszcze o spektaklu. Chodzi o moją nieświadomą ignorancję wobec historii. Nie mam pamięci do dat, nazwisk, jestem emocjonalnym wzrokowcem. Dlatego lepiej niż cały stos podręczników przemawiają do mnie obrazy, takie jak ten. Podobnie jak z "Lubiewem" Witkowskiego, zanim przeczytałam książkę Pani Danuty usiadłam w teatrze, choć tym razem z rozmysłem, a nie z przypadku.

Danuta Wałęsa przez moich rodziców od zawsze nazywana była "Danką". Sama urodziłam się w 1986, tamtych czasów nie pamiętam prawie wcale. Jakieś plakaty Solidarności co prawda wisiały w osiedlowej przychodni, ale moje Puławy, od Gdańska czy Warszawy, były za daleko.

To niesamowite spojrzeć na to wszystko oczami oddanej, samotnej, silnej kobiety. Niesamowicie świadomej swojej roli, niemocy z nią związanej, odsuniętej, kochanej, ale kochanej ciężką, oschłą miłością człowieka oddanego wyższym celom. Mam ogromny szacunek do Tej Kobiety. Od premiery sztuki w której to Krystyna Janda wciela się w Panią Wałęsową minęło już kilka miesięcy ale nadal czuje się ze sceny niesamowite wzruszenie.

Zostałam wciągnięta w tę historię! a Danutę W. mam ochotę bardzo mocno przytulić!

wtorek, 15 stycznia 2013

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Neonlove na życzenie!


Moja neonowa miłość trwa od lat, dokładnie od lat 6. Chcę mieć jeden w domu, o czym także tutaj pisałam już niejednokrotnie. Fajnie wiedzieć, że pojawiają się na rynki inni fani neonów, który z przyjemnością spełnią twoje "love". Neonlove współpracują z fachowcami od lat zajmującymi się tą sztuką. Proponują gotowe wzory.lub pracę na indywidualne zlecenie, mają też imponujący wzornik kolorów i gwarantują montaż! Poniżej wybrałam kilka ciekawych propozycji:


niedziela, 13 stycznia 2013

Revenge


Po opisie serialu możesz pomyśleć sobie... okej kolejny serial o bogatych dzieciakach, gdzie i tak głównie chodzi i ich miłosne rozterki, nie pomylisz się, pominiesz tylko coś o wiele ważniejszego. "Zemsta" to nie jest serial o przebaczeniu, jak mówi opis producenta, to bardzo dobrze napisany thriller osadzony w ładnych wnętrzach. Wnętrzach, bo jak się okazuje piękne widoczki Hamptons to tylko studio nagraniowe:


Jakbym miała opisać go w dwóch słowach, używając skrótów "wytrawnego, nałogowego oglądania seriali"... powiedziałabym, że to mix "Homeland" i "Gossip Girl" ;)

środa, 9 stycznia 2013

Lekko Stronniczy na co dzień


Karol Paciorek / Włodek Markowicz

Wolę seriale od vlogów, właściwie oglądam tylko jeden. Bo kiedy skończyło się "Gossip Girl", "Julka", "Homeland", nie ma "Bez tajemnic" w sieci, a "Terapia" zniknęła... fajnie zachować rutynę codziennego dnia i pośmiać się trochę. Nie wiem czy mieliście okazje oglądać Karola i Włodka z LS - ja uwielbiam! Wiadomo, mają lepsze i gorsze dni, i najfajniej oglądać serią, ale mają świetny pomysł na siebie, poruszają mnóstwo tematów, Karol jest moim mistrzem, a Włodek robi świetne miny!

To jeden z moim ulubionych odcinków, "Mikołajkowy":



Warto nadrobić, po zbliża się 500 odcinek, i pewnie Panowie szykują coś specjalnego. A to legendarny piątko-żółwik z jednego z ostatnich odcinków:


wtorek, 8 stycznia 2013

(archiwalny) but na wtorek


Wpisik pochodzi z 28 lipca 2008 roku. Tekst poniżej zostawiam oryginalny. Wszystko przez to, że nie złożyło się zrobić na dzisiaj nowego zdjęcia butów, mimo że zostało ich jeszcze do ofocenia z 5, no... z 7. Stasiem już nie jestem, włosy odrosły, a to były jedne z moich miliona trampek, w których kilka dni później, na mazurach podczas lotu balonem wylądowałam na zaoranym polu... :)

"Po 4 miesiącach i 75 postach przyszedł czas na nowe.
Stare w scenerii parkietowej, nowe w scenerii łąkowopieczarkowejbezpieczarek - weekend był sportowy, słoneczny i bez internetowy.
Od wczoraj nazywana jestem przez J. - Stasiem, a wszystko przez włosy. W desperacji obcięłam się "u Stanisława" i wyglądam jak paź. Jak zwykłam mówić po takich przygodach - Odrosną! ...prawda?!"

wtorek, 1 stycznia 2013

but na (noworoczny) wtorek

 (ja w koronce, na cekiny jeszcze jestem "za mała")
skórzane na obcasie, po kostkę/Mark&Spencer, Emilia/Warszawa


sylvestrove love