piątek, 23 marca 2012

Ceramika z Ćmielowa


W galerii Domu Aukcyjnego Desa Unicum wystawiono na sprzedaż 56 figurek z wytwórni z Ćmielowa, Wałbrzycha, Jaworzyny Śląskiej i Chodzieży. Ceramiczne "pikasy" autorstwa Mieczysława Naruszewicza, Hanny Orthwein, Henryka Jędrasiaka stanowią kwintesencję wzornictwa epoki PRL-u.


Przez długi czas były zapomniane, lekceważone i odrzucane jako relikty niechcianej epoki. Powróciły, bo dojrzeliśmy. Zainteresowanie wystawą "Chcemy być nowocześni" to potwierdziło.


Głoszona przez Wandę Telakowską po wojnie idea "piękna na co dzień i dla wszystkich" na szczęście powraca! Źrebaczek musi być mój!

poniedziałek, 19 marca 2012

niedziela, 18 marca 2012

"papierowy miś, dla dziewczyny"

Kiedyś pisałam mnóstwo listów. Miałam kolekcję kolorowej papeterii, notes z adresami przyjaciół, choć i tak większość z nich znałam na pamięć. Ostatnio, przy winie, jedna z Adresatek wypomniała mi kilka kolorowych kopert - rozczulające :)
Wiadomo jak jest teraz, mamy maile, poczta podpowiada adresy, jest facebook, są smsy. Sama, jeszcze 3 dni temu zamiast wysłać kolorowe pocztówki z Barcelony, owszem wysłałam, ale smsy, zamiennie z mmsami + standardowy lans na facebooku. No taki świat...

Ale wyobraźcie sobie, że pewnego dnia w skrzynce siedzi coś takiego:


Aż się chce wysłać go nawet do kogoś, kogo i tak zobaczysz jutro!

Jak poradziliby sobie z kimś takim na Poczcie Polskiej? Miś do kupienia tutaj.

wtorek, 13 marca 2012

widok z okna

Macie w swojej głowie obraz, który nigdy nie zniknie? Ja mam ich kilka... jeden z nich wygląda tak:


Żegnając komputer znalazłam w otchłani dysków widok "z okna mojego dzieciństwa"! Na horyzoncie azoty, świecące nocą jak latarnie morskie, to wyglądające jak rakieta to kościół, kiedyś ceglasty, chrzcił mnie w nim podobno sam biskup, choć dowodów na to nie ma, duża przestrzeń na środku to górka na której mając 6 lat wybiłam sobie prawą jedynkę próbując zaimponować starszemu bratu, na szczęście w tym wieku miało się jeszcze mleczaki, a po latach zdjęcia z przedstawienia w przedszkolu w której szczerbata grałam główną rolę wyglądają nawet zabawnie, skrajnie po prawej, w różowym pionku, mieszkała moja nauczycielka fizyki z liceum, która stawiała mi ze sprawdzianów moje ulubione dwóje na szynach, i dzięki której kilka miesięcy przed maturą w klasie o profilu matematyczno-fizycznym zdecydowałam się zdawać rozszerzoną... biologię.

Puławy, centrum miasta.

poniedziałek, 12 marca 2012

DRWAL

Moje pierwsze bezpośrednie w prozie spotkanie z Witkowskim Michałem. Przyznaje, że unikam książek szeroko odbieranych jako głośne, unikanie książek jakoś w ogóle wychodzi mi całkiem nieźle. Gdyby pewnego dnia, wszystkie zaczęte, a niedoczytane przeze mnie książki, mogły zastawić mi drzwi wyjściowe, pewnie nie wyszłabym z domu przez kilka dni..
Wróćmy do "Drwala". Znajomy z zagrody obok (tak żartobliwie nazywamy przestrzeń danego działu na korpo-open-space) zwrócił uwagę, że właśnie w tej książce nazwa stacji radiowej, w której dane mi jest pracować już kilka lat (czy dwa, to już kilka? nie wiem.. powiedzmy, że tak, "kilka" brzmi lepiej niż dwa) pada wiele razy (bo "wiele" to więcej niż "kilka", a skoro "kilka" to jakby dwa, a nazwa stacji pada dużo więcej razy niż dwa, to muszę przecież napisać "wiele", prawda?!). Książkę więc kupiłam z ciekawości, w sumie to nawet w poszukiwaniu sensacji, nie żeby autora od razu pozwać, co ostatnio jest wyjątkowo modne, czy prosić o pisanie nazwy własnej wielką literą od R, przez Z, aż do P, nie nie nie. Interesował mnie kontekst, to miało być czyste badanie kontekstu. Miało! Bo wpadłam po uszy!

Świetnie napisane, zabawne, a narrator w pierwszej osobie dogaduje sam sobie, jakby czytał moje myśli - miodzio!

"Bo jednak choćby było nie wiem jak pusto, luje zawsze w tym kraju są, to sól tej ziemi, jej jedyne poza węglem bogactwo naturalne." - cytat ulubiony.

piątek, 2 marca 2012

Mad Men - S05E01


Akcja promująca nowy sezon "Mad Mena" wzbudza za oceanem spore kontrowersje. Uważam, że lekko to wszystko nadmuchane, ale wizerunek spadającego z wysokości człowieka przy byłych WTC musiał kogoś w końcu ruszyć /choć pewnie na to liczyli autorzy kampanii/. Ja cieszę się za to, że jeszcze w tym miesiącu do mojego domu powróci Don!!

Nie wiem jak było przed laty, bo w serialu zakochałam się dopiero kilka miesięcy temu.. ale dzisiaj "Mad Men" to nie tylko serial ale i seria kosmetyków oraz kolekcja ubrań. Wow...