niedziela, 18 marca 2012

"papierowy miś, dla dziewczyny"

Kiedyś pisałam mnóstwo listów. Miałam kolekcję kolorowej papeterii, notes z adresami przyjaciół, choć i tak większość z nich znałam na pamięć. Ostatnio, przy winie, jedna z Adresatek wypomniała mi kilka kolorowych kopert - rozczulające :)
Wiadomo jak jest teraz, mamy maile, poczta podpowiada adresy, jest facebook, są smsy. Sama, jeszcze 3 dni temu zamiast wysłać kolorowe pocztówki z Barcelony, owszem wysłałam, ale smsy, zamiennie z mmsami + standardowy lans na facebooku. No taki świat...

Ale wyobraźcie sobie, że pewnego dnia w skrzynce siedzi coś takiego:


Aż się chce wysłać go nawet do kogoś, kogo i tak zobaczysz jutro!

Jak poradziliby sobie z kimś takim na Poczcie Polskiej? Miś do kupienia tutaj.

1 komentarz:

ewenement pisze...

Kapitalny! Niestety, też natychmiast pomyślałam o tym, że przez Pocztę Polską - nie do przeskoczenia.