Wiadomo jak jest teraz, mamy maile, poczta podpowiada adresy, jest facebook, są smsy. Sama, jeszcze 3 dni temu zamiast wysłać kolorowe pocztówki z Barcelony, owszem wysłałam, ale smsy, zamiennie z mmsami + standardowy lans na facebooku. No taki świat...
Ale wyobraźcie sobie, że pewnego dnia w skrzynce siedzi coś takiego:



Aż się chce wysłać go nawet do kogoś, kogo i tak zobaczysz jutro!
Jak poradziliby sobie z kimś takim na Poczcie Polskiej? Miś do kupienia tutaj.
1 komentarz:
Kapitalny! Niestety, też natychmiast pomyślałam o tym, że przez Pocztę Polską - nie do przeskoczenia.
Prześlij komentarz