Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paryż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paryż. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 grudnia 2012

Francja czy Włochy?

Ostatnio zadaje sobie dużo pytań. Jak widać blogaska to także nie omija... W poszukiwaniu inspiracji kulinarnych, w miniony weekend zrobiłam sobie mały maraton z dwoma programami, wspominając przy okazji wakacje.

WŁOCHY - Nigellissima


Jakoś szczególnie za Nigellą Lowson nie przepadam, ale w tej włoskiej serii nie sili się na kokietowanie z kamerą, a skupia się na świetnych włoskich przepisach, które można zrobić w 10 minut! Risotta na 10 sposobów- nie koniecznie z użyciem ryżu, proste desery, mięsa które "same się robią" i o wiele więcej! Idealne!

"Nigellissima" przypomniało mi piękny tydzień w Rzymie, i to, jak bardzo po powrocie chciałam nauczyć się mówić po włosku!


FRANCJA - The Little Paris Kitchen



Rachel Khoo to młoda Brytyjka, która od 6 lat mieszkająca w Paryżu. W programie widać, że czuje się tam świetnie, jest naturalna, urocza i bardzo zaradna. Pokazuje, że kuchnia francuska wcale nie musi być nadęta, powiedziałabym nawet, że dzięki Khoo kuchnia francuska wydaje się dziecinnie prosta! W trakcie programu poznajemy kilka świetnych i prostych patentów na efektowne śniadania, zupy gulaszowe wydają się gotować same, a sałatki, szczególnie te z burakami i korzeniem pietruszki to istne obrazy na talerzu! Robię się głodna na samą myśl! Na mnie samej Paryż nie zrobił porażającego wrażenia, pod względem kulinarnych, modowym i turystycznym. Wolę północną Francję! W Normandii pokochałam cydr! Choć z owocami morza, rybami... nadal mam pewien problem.



Programów poszukajcie w sieci i... Smacznego!

sobota, 19 listopada 2011

Karl Lagerfeld


Magiczna kula z podobizną Karla Lagerfelda dostępna jest w drogeriach Sephora. Dawno nic równie pięknego nie sprawiło mi tyle frajdy. Wyjęłam ją łapczywie z pudełka jak mała dziewczynka. Stanęła obok widocznej na zdjęciu wieży Eiffla, przywiezionej rok temu z Paryża. Ekscentryk, dziwak, szanowany na całym świecie, błyszczy teraz w moim domu:


P.S. ...i to nie jest tak, że jestem fashion victim, ja tylko lubię ładne rzeczy ;)

poniedziałek, 14 listopada 2011

wtorek, 26 kwietnia 2011

urban street art in Paris


Jak widać, nie tylko Polska cierpi na nadmiar, nadmiar dziur w drogach. Paryska artystka Juliana Santacruz Herrera, postanowiła zmiękczyć wyczekiwanie na drogowców. Problemu to nie rozwiązuje, ale poprawia odbiór wizualny i lekko amortyzuje:




Podobne inicjatywy pojawiają się też w Warszawie!

piątek, 7 stycznia 2011

"chłopak z gitarą..."

W naszym kraju na ulicach gra się dla kilku złotych, na "bułki z bananem" jak kiedyś przeczytałam na kartonie... ale na pewno nie dla rozgłosu, promocji czy łapania szans. No... może poza grupą koncertujących po Polsce Indian... Kiedyś mnie irytowali, teraz są wspomnieniem dzieciństwa i nieistniejącego już w moim rodzinnym mieście "manhatanu", na którym wydawałam swoje pierwsze tysiące...starych złotych.

Za granicą uliczne granie wygląda, i odbierane jest troszeczkę inaczej. Z premedytacją nie wspominam tutaj o berlińskim metrze, żałuje że nie zrobiłam zdjęcia tym skomplikowanym, przenośnym zestawom grającym... :)

W Amsterdamie, natknęliśmy się na młodego chłopaka. Na placu zebrała się spora gromada, śpiewająca, klaszcząca w rytm. Śpieszyliśmy się aby zobaczyć miasto, więc przemknęliśmy szybko obok. Śpiewał świetnie, ale czas! czas! Kiedy po godzinie wracaliśmy tą samą drogą - śpiewał już trzeci bis, potem zaprosił z uśmiechem do kupna swojej płyty, a przez kolejne minuty rozdawał autografy. Jeśli wiecie kim jest ten chłopak - dajcie znać!



Drugiego "młodego-utalentowanego" spotkaliśmy w Paryżu. Wyglądał i brzmiał jak z listy billboardu:


Śpieszę się z podsumowaniem urlopu 2010, bo za 2 tygodnie wylatujemy na kolejny :)

niedziela, 12 grudnia 2010

smacznego!

Hot-Śledź w Amsterdamie

Śniadanie w Hadze, kanapka z serem old amsterdam i rukolą

Francuskie śniadanie w nie-francuskiej Antwerpii

Frytki z majonezem w Brugii

Krab w Dieppe

Ostrygi w Granville

Bistro w Paryżu

Czekoladowy mus w Paryżu

Falafele od Kravitza, w żydowskiej dzielnicy Paryża

Ziemniaki i kiełbaska z topionym serem w Nancy

Strasburg


piątek, 12 listopada 2010

new arrivals

- CHIC ALORS! from Paris:
- kalosze Vivienne Westwood for Melissa

BLIND Concept Store
ul. Mokotowska 63/100
Warszawa

sobota, 6 listopada 2010

Montmartre - maski

Odwlekanie foto-podsumowań daje więcej przyjemności, dlatego dawkuje je sobie z umiarem. Dziś powracam myślami na ulice paryskiego Montmarte:


Nie zastanawiam się nad ideą, celem i autorem, dla mnie to jak polowanie na londyńskie banksy, czy wysublimowany warszawski street art:






poniedziałek, 25 października 2010

Musée du Louvre



Gdybyście chcieli zobaczyć Luwr tak, na serio, po bożemu, zatrzymując się przy każdym obrazie, kontemplując, analizując każdą rysę, albo przynajmniej chcielibyście odgadnąć który z eksponatów jest prawdziwy, a który idealną kopią... spędzilibyście na tym ładnych kilka dni. Dlatego polecam ekspresowe zwiedzanie - nie ma co się oszukiwać. Zostaje wtedy przynajmniej sporo miejsca na marzenia i plany, że jeszcze się tam wróci :)









A takie zakamarki lubię najbardziej:



niedziela, 24 października 2010