sobota, 6 listopada 2010
Montmartre - maski
Odwlekanie foto-podsumowań daje więcej przyjemności, dlatego dawkuje je sobie z umiarem. Dziś powracam myślami na ulice paryskiego Montmarte:
Nie zastanawiam się nad ideą, celem i autorem, dla mnie to jak polowanie na londyńskie banksy, czy wysublimowany warszawski street art:
1 komentarz:
Kasia
pisze...
lubię bardzo!
6 listopada 2010 20:02
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
lubię bardzo!
Prześlij komentarz