środa, 29 lipca 2009

Kasia Wilk

Pamiętam ten głos jeszcze z czasów "Gdy minie sen", uwielbiałam teledysk z jeżdżącym chłopakiem na rowerze o poranku, potem to już tylko "Pierwszy raz" i "Do kiedy jestem", czyli najnowsza płyta, która wdarła się hitem do największych stacji radiowych w Polsce. Kasia Wilk to nie tylko świetny głos, ale i wulkan na scenie, tu kilka zdjęć z koncertu we Władysławowie. Polecam, świetna zabawa!

wtorek, 28 lipca 2009

portowe naj

Co tam Paryż, Bombaj czy Pekin... kiedy Polska taka piękna. Zawsze mi się wydawało, że nad morze jedzie się tylko na plażę, aby się opalić i pomoczyć nogi w wodzie. Teraz już wiem, że to największa bzdura na świecie - bo to porty są najciekawsze, pływanie kutrem jest najbardziej odprężająca, a rybka z pobliskiej smażalni jest najsmaczniejsza.


Detale do obejrzenia na Living Room Photo Suite!

poniedziałek, 27 lipca 2009

wiatr


Siła wiatru. Oczywista i prosta, cicha i piękna, zdobi.
Dziwie się, że w Polsce z niej nie korzystamy. Dlaczego?

sobota, 18 lipca 2009

Warsaw Spartans

Grupa młodych, zafascynowanych piłką chłopaków. Zbierają na Skrze, trenując do upadłego nie zważając na warunki (stadion jest w opłakanym stanie mimo wielkich możliwości, ale o tym następnym razem), czy temperaturę. Fajnie było poprzyglądać się ich treningowi z bliska.


piątek, 17 lipca 2009

Sasnal 1944


Dużo się ostatnio mówi o gadżetach i pamiątkach z Warszawy, są jakieś pomysły, nawet konkursy, w których wygrywają papierowe rulony na monety itp
Wydaje mi się, że mimo im Muzeum Powstania Warszawskiego jest instytucją publiczną jest gdzieś poza tym, ma klasę i pomysł. Tak jak najnowsze pamiątki - USB, notes i ołówki z muralem Wilhelma Sasnala - czysta prostota i użyteczność.

"Bratki" - dla mnie bomba, (jeden z tysiące) powodów aby odwiedzić muzeum kolejny raz. Tym bardziej, że zbliża się ważna rocznica!


Więcej prac artysty na Living Room Photo Suite!

wtorek, 14 lipca 2009

my own dirty mug

Jeszcze dwa tygodnie temu zachwycałam się tym dirty kubkiem, a już dziś mogę cieszyć się własnym brudasem w swoim własnym domu. No właśnie - w domu. Nie mam zamiaru zabierać go do pracy, istnieje zbyt duże ryzyko, że ten mały miki z wywalonym jęzorem spodoba sie komuś równie mocno. Zostanie ze mną póki nie dorobię się własnego gabinetu ;)

poniedziałek, 6 lipca 2009

zaczarowane podwórka

W odróżnieniu od podwórek w innych, teoretycznie nowocześniejszych częściach miasta, gdzie wszystko się sypie, śmiecie wychodzą na ulice, a jedyną atrakcją są creepy kapliczki i poczucie ryzyka, podwórka na starym mieście zachowały swoją wyjątkowość i tajemnicę. A deszcz nie odbiera im uroku, wręcz przeciwnie:

niedziela, 5 lipca 2009

urban street art in Warsaw

Podziemne inicjatywy wciągają mnie najmocniej, a jeśli jeszcze są tak wyjątkowo piękne jak te, aż chce się iść w miasto aby znaleźć je wszystkie. NeSpoon to artystka podziemna, robiąca ceramiczne koronki i adaptująca je w przestrzeni miejskiej. Czy to co robi jest legalne? Nie do końca...ale czy można karać za takie ozdoby?

dziś udało nam się znaleźć tylko te, ale to dopiero początek :)

czwartek, 2 lipca 2009

wyluuzuj!

W obecnych czasach o kreatywną blokadę i stres nie trudno. Zamiast siedzieć przy biurku i rwać zapisane bzdurami kartki, wystarczy je pognieść i zawołać kolegę z pokoju obok - relax gwarantowany. Pozostaje tylko pytanie - gramy dziś w nogę, czy w kosza?

znalezione tu.