wtorek, 28 lipca 2009

portowe naj

Co tam Paryż, Bombaj czy Pekin... kiedy Polska taka piękna. Zawsze mi się wydawało, że nad morze jedzie się tylko na plażę, aby się opalić i pomoczyć nogi w wodzie. Teraz już wiem, że to największa bzdura na świecie - bo to porty są najciekawsze, pływanie kutrem jest najbardziej odprężająca, a rybka z pobliskiej smażalni jest najsmaczniejsza.


Detale do obejrzenia na Living Room Photo Suite!

Brak komentarzy: