

Co tam Paryż, Bombaj czy Pekin... kiedy Polska taka piękna. Zawsze mi się wydawało, że nad morze jedzie się tylko na plażę, aby się opalić i pomoczyć nogi w wodzie. Teraz już wiem, że to
największa bzdura na świecie - bo to porty są
najciekawsze, pływanie kutrem jest
najbardziej odprężająca, a rybka z pobliskiej smażalni jest
najsmaczniejsza.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz