W pawich piórach zakochałam się już jako kilkuletnia dziewczynka, kiedy ozdabiały ściany pokoju dwadzieścia lat starszej kuzynki, a ja wlepiałam się w nie jak oczarowana. Za każdym razem kiedy chciałam je dotknąć powtarzano mi, że są drogocenne, szlachetne i (nie wiem czemu) przynoszą pecha.

Jedno stojące w wazonie mamy, zainspirowało mnie dziś do namalowania "pawiego" oka. Teraz poluje na kolczyki, a o takich rajstopkach i sukience z nowej kolekcji Matthew Williamsona tylko marzę!!
4 komentarze:
marry me :)
http://dead-rose-16.deviantart.com/art/Peacock-make-up-2-105925949
:)
A1
marry who? :)
A2
biorąc pod uwagę, że nie maluję się prawie w ogóle, to to co mam na oczach na zdjęciu jest szaleństwem; a peacock make-up by Dead Rose jest niesamowity!
o jezusie slodki.
przelecialam calego bloga w kazda str, udalo mi sie zjesc przy nim i sniadanie i obiad, odruchow wymiotnych brak to znaczy ze organizm przyjal,
bardzo fajny, fantastyczny;)!
o!
Prześlij komentarz