Pokazywanie postów oznaczonych etykietą book. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą book. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 kwietnia 2016

Wisława

(podświadomie) dobieram lektury do wystroju*


*grafika - Agaty Endo Nowickiej, wycięta ze starego dwutygodnika Gala, z około 2008-09 roku; książka autorstwa Michała Rusinka, cudowne wspomnienia o niesamowitej kobiecie...

- więcej zdjęć mojego wnętrza znajdziecie na facebooku PROJEKT WOLA!

piątek, 26 lutego 2016

Jak przestałeś kochać design?


Świetna książka Marcina Wichy to zabawny powrót do niedalekiej przeszłości czytelników 25+. Ciekawe spojrzenie na otaczającą rzeczywistość i chwila nostalgii. Czyta się jednym tchem. Warto!

środa, 17 czerwca 2015

"Najgorszy człowiek na ziemi"

Pewnie gdybym przeczytała tę książkę rok temu byłabym przerażona. Dziś wiem, że Małgorzata Halber wywaliła z siebie wszystko tak, jak jest. Nie będę oceniać czy zrobiła to w dobrym czy w złym stylu, nie interesuje mnie to. Z przykrością napiszę tylko, że w ciągu ostatnich długich pięknych i okropnych zarazem miesięcy, poznałam (z oddali, ale bez dystansu) ten chory świat. Niestety. Jest jeszcze bardziej smutny niż mogłoby się wydawać.


W książce zabrakło mi jedynie bliskich (co z nimi? gdzie byli oni? gdzie są?)... Bo... za KAŻDYM "najgorszym człowiekiem na ziemi", jest jeszcze trzeźwy świat emocjonalnie zaangażowanych.

czwartek, 24 stycznia 2013

koty Masłowskiej


W "Kochanie zabiłam nasze koty" Dorota Masłowska genialnie pokazała kilka prywatnych końców świata, które powtarzają się zapewne cyklicznie w sąsiedztwie każdego z nas, albo nawet nam samym w sinusoidalny sposób. Szczerze? To książka o... niczym, ale to nic się rozpowszechnia, pęcznieje i nabiera makabrycznych rumieńców aby... nagle się skończyć i zostawić nas z pytaniem - czy to mi się naprawdę podobało?!

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Kolorowanka dla dużej dziewczynki!

... czyli idealny prezent dla mnie! Kolorowanka z 14 wizerunkami mojego ukochanego Jona Hamma! Wigilia już dzisiaj, a książeczka sprzedała na się etsy 4 dni temu, ale czyż nie można sobie troszeczkę pomarzyć?! ;)

niedziela, 7 października 2012

Dudziak wszystko wyśpiewa!


Świetna książka, nie tylko na wakacje na leżaku. Dowcipnie napisane, prawdziwe, pełne emocji. Ula Dudziak udowadnia, że warto prowadzić dziennik, zapamiętywać szczegóły, słowa, nawet warto zapisać w notesie uroczy sms od przyjaciela, wyciąć coś z gazety, nawet nie o sobie ;) czy zapamiętać pierwsze słowa nowego flirtu. Warto przeczytać, aby od swojskiej strony podejrzeć wielki świat!

poniedziałek, 18 czerwca 2012

hardkor i DISKO


Jak pisać o trudnych sprawach w lekki, bardzo współczesny i interesujący sposób? Ani się udało! Świetnie narysowane postaci, z dużym bagażem, i co ciekawe przy tak trudnym temacie jakim jest pedofilia, nie ma w DISKO jednoznacznej ofiary i kata. Wiesz że wszystko się zaraz skończy, jesteś w stanie przewidzieć nawet jak się skończy, ale czekasz na finał z zapartym tchem! Domagam się ciągu dalszego!



A piosenka Sofy pasuje tutaj idealnie. Muzyczne wspomnienie z 30 lipca 2011 roku...

poniedziałek, 12 marca 2012

DRWAL

Moje pierwsze bezpośrednie w prozie spotkanie z Witkowskim Michałem. Przyznaje, że unikam książek szeroko odbieranych jako głośne, unikanie książek jakoś w ogóle wychodzi mi całkiem nieźle. Gdyby pewnego dnia, wszystkie zaczęte, a niedoczytane przeze mnie książki, mogły zastawić mi drzwi wyjściowe, pewnie nie wyszłabym z domu przez kilka dni..
Wróćmy do "Drwala". Znajomy z zagrody obok (tak żartobliwie nazywamy przestrzeń danego działu na korpo-open-space) zwrócił uwagę, że właśnie w tej książce nazwa stacji radiowej, w której dane mi jest pracować już kilka lat (czy dwa, to już kilka? nie wiem.. powiedzmy, że tak, "kilka" brzmi lepiej niż dwa) pada wiele razy (bo "wiele" to więcej niż "kilka", a skoro "kilka" to jakby dwa, a nazwa stacji pada dużo więcej razy niż dwa, to muszę przecież napisać "wiele", prawda?!). Książkę więc kupiłam z ciekawości, w sumie to nawet w poszukiwaniu sensacji, nie żeby autora od razu pozwać, co ostatnio jest wyjątkowo modne, czy prosić o pisanie nazwy własnej wielką literą od R, przez Z, aż do P, nie nie nie. Interesował mnie kontekst, to miało być czyste badanie kontekstu. Miało! Bo wpadłam po uszy!

Świetnie napisane, zabawne, a narrator w pierwszej osobie dogaduje sam sobie, jakby czytał moje myśli - miodzio!

"Bo jednak choćby było nie wiem jak pusto, luje zawsze w tym kraju są, to sól tej ziemi, jej jedyne poza węglem bogactwo naturalne." - cytat ulubiony.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

poziom podstawowy

IKEA słynie z niezwykłych i prostych pomysłów. Udowodnili to wydając jakiś czas temu książkę kucharską z 30 przepisami na tradycyjne szwedzkie desery. W czym tkwi wyjątkowość tego wydawnictwa? Sami zobaczcie:

Magdalenki



Rolada truskawkowa



Bezy malinowe



Zdjęcia "przed i po" wykonał znany z dbałości o detale Carl Kleiner, stylizacją jedzenia zajęła się Evelina Bratell. Duet właśnie powrócił zdjęciami kuchennych zestawów stołowych IKEA. Jak widać poniżej, z kubków za 9.99 i misek za 2.99 można zrobić dzieło sztuki:



środa, 26 października 2011

Wydawnictwo Karakter

Może moje stanowisko w kwestii dostępu do narzędzi pomagających w samorealizacji i kształtowaniu pasji jest lekko nie fair, ale jak można się nie zachwycać, kiedy książki z krakowskiego wydawnictwa dochodzą priorytetem do małej miejscowości na Lubelszczyźnie, w 19 godzin od momentu zamówienia?!


Piotr Rypson, Nie gęsi. Polskie projektowanie graficzne 1919–1949





WIDZIEĆ/WIEDZIEĆ. Wybór najważniejszych tekstów o dizajnie





Są tak świetnie wydane, że żal brać je do torby aby przeczytać w pociągu. Poczekają, niech świat mi się tylko trochę uspokoi.

poniedziałek, 26 września 2011

niecodzienna codzienność

Czy Wy też jak w "Dniu Świra" czekacie: na pełną, aby przestać oglądać tv i dopiero wtedy zabrać się za sprzątanie; do sylwestra, aby rzucić palenie; i pierwszy dzień miesiąca, aby przestać jeść czekoladę?! No tak... Jutro, w nowym roku, za chwilę, 15 po... wtedy będzie lepszy moment. Prawdą jest jednak to, że najlepszy moment jest TU, najlepszy moment jest TERAZ. Aby zacząć jakiś projekt wcale nie trzeba czekać do okrągłości.

Cecylia Malik i jej projekt udowadnia, że małym kosztem i w sposób zabawny można zrobić coś interesującego. Przez 365 dni fotografowała się na...drzewach. Codziennie, przez rok wrzucała kadry na fb, wyszedł z tego nawet cały album:


Cecylia Malik i projekt "365 drzew" - szczegóły tutaj.

niedziela, 6 czerwca 2010

PIERwSI

Sławne Polki rozebrane w słusznej sprawie przez fotografa Rafała Olejniczaka:

Głośno się o tym albumie zrobiło ostatnio. Nawet bardzo, dlatego powiem tylko jedno - zdjęcia Ani Dereszowskiej - takie w moim stylu, takie że patrze na nie i chce mieć identyczne!

Rafał - świetna robota!

niedziela, 22 listopada 2009

słodka warszawa

Kolejny alternatywny przewodnik po Warszawie dołączył do mojej kolekcji:


Dwa miesiące temu, na stronie urzędu miasta pojawiła się taka informacja. Wysłałam maila, nie licząc na znalezienie się w szczęśliwej puli 285 egzemplarzy. Udało się. Przysłali.

80 stron, 31 słodkich miejsc i świetne zdjęcia.
Wśród znanych mi już wcześniej: Czułym, Kafce, Grycanie na puławskiej, Le Chocolat itp dowiedziałam się o kilku miejscówkach, które już odwiedziliśmy dzięki przewodnikowi, bądź które chętnie odwiedzę na dniach, jak Bily Konicek, Cafe Melon, Filtry Cafe... Mniam!
Świetny pomysł takie darmowe wydawnictwa. Mam nadzieje, że autorka - Magdalena Stopa, zabierze się następnym razem np. za bary mleczne :)

czwartek, 12 listopada 2009

kalendarz akademicki PW

Przez przypadek, choć w sumie po politechnicznej znajomości dostałam w swoje ręce tegoroczny kalendarz akademicki Politechniki Warszawskiej. Sterylne kolory, przejrzysty, zawierający wszystko co potrzeba, a do tego optymistyczna okładka zaprojektowana przez jednego ze studentów V roku. Grafa na cześć przyjaciół z akademika? Nawet jeśli, to ta garstka szczerzących się studentów będzie miała co wspominać. Fajne!

ejj... też chce mieć taki "osobisty" kalendarz!

sobota, 24 października 2009

"...na Paulo Coelho"

Myślę, że jedną ze zgrabniejszych klasyfikacji ludzkich upodobań, może być taka na fanów i nie-fanów Coehlo. Która z grup jest silniejsza? Ostatnie plakatowe rewelacje mogą dużo podpowiedzieć.

W kinach wyświetlają właśnie 2 filmy: "Weronika postanawia umrzeć" i "Granice miłości". Na obydwóch plakatach widnieje wyraźnie nazwisko autora "Alchemika"...:

Pierwszy z nich, został nakręcony na podstawie książki Paulo, drugi film natomiast, promuje się podobieństwem do Coelho (a warto zauważyć, że za "Granice..." odpowiedzialny jest autor scenariusza świetnych "21 gramów").

Ten lans "na Coelho" zupełnie mnie nie rusza, a raczej odpycha, ani jednego ani drugiego nie mam zamiaru oglądać...

poniedziałek, 4 maja 2009

szparagi ala Jamie Oliver

Jamie Oliver w domu
"Chrupiące szparagi w bekonie z jajkami na miękko":


(lekka kolacja po basenie dla 4 osób)

- 4 jajka z hodowli babci (0 zł)
- szparagi z bazarku na Banacha (7 zł)
- 20 dkg boczku (3,70 zł)
- oliwa z oliwek
- sól morska
- pieprz świeżo mielony

- zapiec w 220 stopniach, jajka gotować 5 minut

Gotowe! Smacznego :)

poniedziałek, 1 grudnia 2008

Jamie O.

Człowiek instytucja, osobowość, mój idol!
Programy Jamie`go Olivera traktuję bardziej jak serial niż filmy instruktażowe... A jego książki jak powieść o dobrym jedzeniu i album rodzinny, niżeli książki kucharskie!


Choć mam nadzieje, że po przeczytaniu wszystkich rozdziałów:
i tego o kanapkach :)

i cudeńkach w 5 minut :)

Coś jednak do kuchni wniosę - a na pewno J. miał taką nadzieję, kiedy wybierał dla mnie akurat tą książkę :)!

Żałuje, że w Polsce nie można kupić takich handmade-ziół jak w internetowym sklepie Jamie`go - wystarczy przerwać, podlać i ...
...już!
... i ostrą chilli sól też chętnie widziałabym w Naszej kuchni:

niedziela, 3 sierpnia 2008

W

Dzisiejszego posta sponsoruje literka "W" - jak Wisła, wiara, wierność, wieloryb, wódka, wiśniówka taty, witaminy, wolność, ... i Warszawa!

Jako mała dziewczynka marzyłam o Warszawie. Jeszcze w liceum z bliskimi koleżankami (tu ukłon w stronę K. i A.) planowałyśmy jak będzie wyglądało nasze mieszkanie i jakie miejsca zwiedzimy. Miałam co tydzień chodzić do teatru, na wystawy - ogólnie czerpać ze stolicy garściami.
Mieszkam w Warszawie ponad rok i od samego początku w moje życie wdarła się proza "dorosłego" życia. Praca dom, dom praca, szkoła praca dom, szkoła dom, praca szkoła praca dom...
Jak znajduje się wolny dzień, to raczej się śpi lub jedzie do domu, niż włóczy po zakamarkach Pragi...

Ale są wydawnictwa, dzięki którym zapędy lokalnego podróżnika odpalają się na nowo:


"Do it in Warsaw" to książkowy przewodnik gazety - szczegółowy, zaskakujący, okraszony subiektywnymi opisami, wybór "atrakcji" warszawy czasem bardzo oczywisty, a czasem inspirujący - w każdym razie bardzo polecam tym, którzy uważają, że jedynym wartym obejrzenia miejscem w Warszawie są złote tarasy bleeh




Za album"Stacja Warszawa"muszę serdecznie podziękować Paniom S. i A.!
Felietony umiejscowione w scenerii Warszawy, uzupełnione świetną fotografią czyli niezastąpione dwa w jednym!





Inspirują i przypominają o dawnych planach! Chce się wyjść z domu i szukać, fotografować!

W obu książkach Agata Passent gra główną lub znaczącą role - lubię jej swobodny język, spostrzegawczość, szczerość i prostotę.


Polecam te oraz wiele innym "nowatorskich" przewodników...patrzy się na opisane w nich miasta oczami ludzi czułych nawet na najmniejsze przedmioty, a nie te rozchwytywane przez masy...a o to chyba chodzi, co?!
No chyba, że ktoś ma w domu osobistego przewodnika, który zna większość opisanych przez takie przewodniki miejsc, albo i więcej. Ale nie każdy ma takie szczęście jak ja :)

wtorek, 13 maja 2008

flu

Dzień upływa mi na leżeniu w łóżku, czytaniu i popijaniu herbaty:

Jestem chora - organizm się zbuntował po ostatnich stresach związanych z poszukiwaniem pracy. Mam nadzieje, że na jutro już mi przejdzie!
Wszystkich zdrowych serdecznie pozdrawiam!...szczęściarze!

P.S. nie...nie studiuje historii ;] !