poniedziałek, 1 grudnia 2008

Jamie O.

Człowiek instytucja, osobowość, mój idol!
Programy Jamie`go Olivera traktuję bardziej jak serial niż filmy instruktażowe... A jego książki jak powieść o dobrym jedzeniu i album rodzinny, niżeli książki kucharskie!


Choć mam nadzieje, że po przeczytaniu wszystkich rozdziałów:
i tego o kanapkach :)

i cudeńkach w 5 minut :)

Coś jednak do kuchni wniosę - a na pewno J. miał taką nadzieję, kiedy wybierał dla mnie akurat tą książkę :)!

Żałuje, że w Polsce nie można kupić takich handmade-ziół jak w internetowym sklepie Jamie`go - wystarczy przerwać, podlać i ...
...już!
... i ostrą chilli sól też chętnie widziałabym w Naszej kuchni:

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jamie rulez :)

Anonimowy pisze...

taką sól można zrobić w bardzo łatwy sposób samemu. trzeba wziąć tylko sól morską, chilli - ale może być też np. cytryna albo imbir. zmiksować w jakimś sprytnym urządzeniu, odtsawić w ciepłe miejsce, żeby wyschło i gotowe :)

Agata pisze...

bosko!
Mam już pomysł na świąteczne prezenty :)