poniedziałek, 22 grudnia 2008

Warszawianka

Jest! Nasza pierwsza warszawska choinka ubrana!
Ozdoby mają grubo ponad 20 lat, gdzieniegdzie wiszą suszone róże, a lampki nie były produkowane w chinach :)
J. tęskni tylko za srebrnym łańcuchem, a ja za piernikami na wstążce... w przyszłym roku na pewno!

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

A te prezenty to sztuczne? ;>

Agata pisze...

nie :)
w środę trafią pod inną choinkę!