Współpracęendo z siecią empik trudno nazwać romansem - to już poważny związek, bez którego nie wyobrażam sobie jesieni. W tym roku pierwsze zaatakowane zostały kubki - 3 projekty utrzymane w kolorystyce i stylistyce artystki.
Najmocniej wyczekuje tego muzycznego, aż mi się grzywki zachciało:
To był jeden z nielicznych słonecznych dni mojego tegorocznego urlopu. Stare miasto w Colmar pełne jest krętych uliczek, kolorowych kamienic, kanałów i kwiatów - naprawdę przypomina prawdziwą Wenecję. Dopiero później, kiedy odwiedzaliśmy kolejne miasta pełne "tych samych" katedr notre dame i "tych samych" kanałów, i gdzie co drugie miasto nazywane jest w przewodniku "małą Wenecją", zaczęliśmy podchodzić do wszystkiego z rezerwą...