czwartek, 23 kwietnia 2009

doremifa-Sofa

3 lata po premierze pierwszej płyty, zespół Sofa powrócił z nowym materiałem! Wczoraj w Jazz Poincie odbył się promocyjny koncert zespołu. Wielu gości m.in. Ostry, dużo pozytywnej energii i nowe aranżacje starych kawałków:


Lubie swój malutki aparacik z maleńkim obiektywem. Ostatnio coraz częściej zaskakuje mnie takimi obrazkami:


poniedziałek, 20 kwietnia 2009

niedziela, 19 kwietnia 2009

Kopińska

Daawno nie było kapliczek w LR. Trasa codzienna jakoś nie sprzyjała nowym odkryciom. Jeśli interesujecie się tym tematem lub po prostu szukacie celów wiosennych podróży polecam zajrzeć tu. Wracając...

Wnętrze podwórka. Mała kapliczka zawieszona na drzewie, na wysokości ok 3 metrów. Wielkość wyrośniętego karmnika, obrazek za zaparowaną szybką, krzyż - spogląda w stronę okien...:

Małych skarbów na co dzień się nie zauważa lub na wstępie bagatelizuje. A przecież są wszędzie, wystarczy spojrzeć - w tym przypadku w górę!

środa, 8 kwietnia 2009

ESK 2016?

Napiliśmy się już piwa w pubie, przejechaliśmy całą Piotrkowską 7 razy, zrobiliśmy zakupy w Manufakturze i ryzykowaliśmy życie w ruinach fabryk! Czas na odrobinę kultury i historii!

W Muzeum Kinematografii można się rozpłynąć. Bo kto nie chciałby zobaczyć Bolka i Toli jeszcze na etapie szkiców, fotosów i planów znanych z dzieciństwa bajek czy Misia Koralgola (i innych misiów) prawdziwych rozmiarów:


Dużą atrakcją tego muzeum jest fotoplastikon - jeden z niewielu w kraju. Szkoda, że zamiast filmów w okularach maszyny zobaczyć można zdjęcia najważniejszych zabytków Łodzi, zamiennie z reklamą sponsorów...


W Muzeum Fabryki utkać można centymetry tkanin, zobaczyć jak wyglądały fabryki w czasach świetności, wybrać i własnoręcznie wykonać ulubiony wzór oraz zobaczyć etapy powstawania ... worka. A wszystko za całe 3 zł:


Swoją wyprawę kończymy na Muzeum Miasta Łodzi. Ogromne przestrzenie, pamiątki wielkich. Przeoczyć nie można leżącej ponoć na fortepianie księgi z opisem wszystkich obrazów zdobiących ściany. Duża strata, choć wrażenia estetyczne bez jej pomocy pozostają bez zmian :)


Wiecie co wydaje mi się najbardziej cenne? Znalezienie jednej rzeczy w takim miejscu, która Cię natchnie, zachwyci, o której będzie się pamiętać. Mi udało się taką rzecz znaleźć, i choć nie można było robić w tym miejscu zdjęć, nie mogłam się powstrzymać!

To zrobiona własnoręcznie przez Wisławę Szymborską kartka. Wiersz? Kolaż? Wycinanka? Żart? INSPIRUJĄCE! Zresztą sami zobaczcie:

the end

Łódź jako jedno z wielu polskich miast pretenduje do miana Europejskiej Stolicy Kultury 2016 roku...ma szansę?

poniedziałek, 6 kwietnia 2009

vademecum turysty


Wcześniejszy p0st mógł sugerować (zupełnie nieumyślnie), że do Łodzi jeździ się tylko oglądać ruiny. O co to to nie! Manufakturę zobaczyć po prostu trzeba, ale nie po to, aby zobaczyć i odwiedzić sklepy różnorodnych marek, ale po to, aby zobaczyć jak miasto mogłoby wyglądać w całości.
Ulica Piotrkowska zaznaczona jest w każdym przewodniku jako atrakcja i punkt orientacyjny. Oceniać jej ... nie będę, powiem tylko że warto szarpnąć się 4zł (za osobę) na riksze, zmierzyć się z największym graffiti w kraju i napić się piwa w klimatycznym pubie Łódź Kaliska, w którym czas zatrzymał się wśród awangardowych zdjęć z lat 80-tych:


Wyjście poza śródmieście też polecam, w najmniej spodziewanych miejscach można znaleźć takie ciekawostki:

c.d.n.

niedziela, 5 kwietnia 2009

Ł

Dzisiejszego posta sponsoruje literka "Ł" - jak ławeczka, ława, łada, łódka, ładnie, łata, łach ... i miasto Łódź!

Pierwszy tak upalny weekend tej wiosny. Zamiast spacerować po lesie i moczyć nogi w lodowatej sadzawce - wybraliśmy się do ceglastego miasta. Łódź zaskakuje kontrastami, a właściwie tym jak chciano by aby wyglądała, a tym jak niestety wygląda.


Czas się w Łodzi zatrzymał (Księży Młyn, robotnicze podwórka...), jednak wśród murów zabytkowych już fabryk - pędzi nieubłaganie.

c.d.n.

środa, 1 kwietnia 2009

zmaluj sobie dress


Propozycja dla nadpobudliwych, którzy nie wiedzą co zrobić z rękami na nudnych spotkaniach, tych którzy robią sobie wycinanki z dokumentów leżących na biurkach kolegów i tych, którzy nieświadomie zawijają wszelkie wolno leżące przybory biurowe - czyli dla mnie :)
Sukienka, którą można dowolnie kolorować, zamalowywać i spierać, kiedy nagle okaże się, że fiolet jest już niemodny. o!


Jak minął prima aprilis? Ja przekonałam się, że stary numer z "ejj, masz coś na bluzce!" - nadal działa ;)