Wcześniejszy p0st mógł sugerować (zupełnie nieumyślnie), że do Łodzi jeździ się tylko oglądać ruiny. O co to to nie! Manufakturę zobaczyć po prostu trzeba, ale nie po to, aby zobaczyć i odwiedzić sklepy różnorodnych marek, ale po to, aby zobaczyć jak miasto mogłoby wyglądać w całości.
Ulica Piotrkowska zaznaczona jest w każdym przewodniku jako atrakcja i punkt orientacyjny. Oceniać jej ... nie będę, powiem tylko że warto szarpnąć się 4zł (za osobę) na riksze, zmierzyć się z największym graffiti w kraju i napić się piwa w klimatycznym pubie Łódź Kaliska, w którym czas zatrzymał się wśród awangardowych zdjęć z lat 80-tych:
Wyjście poza śródmieście też polecam, w najmniej spodziewanych miejscach można znaleźć takie ciekawostki:
4 komentarze:
hm... mam coraz więcej argumentów, żeby wybrać się do łodzi... :]
a to jeszcze nie koniec Marcinie :)
nie tylko Pan Marcin tu zagląda. ja też bym chętnie widziała nowe notki w większej ilości, objętości oraz częściej!
Pozdrawiam
M
Lovely set :)
Prześlij komentarz