środa, 8 kwietnia 2009

ESK 2016?

Napiliśmy się już piwa w pubie, przejechaliśmy całą Piotrkowską 7 razy, zrobiliśmy zakupy w Manufakturze i ryzykowaliśmy życie w ruinach fabryk! Czas na odrobinę kultury i historii!

W Muzeum Kinematografii można się rozpłynąć. Bo kto nie chciałby zobaczyć Bolka i Toli jeszcze na etapie szkiców, fotosów i planów znanych z dzieciństwa bajek czy Misia Koralgola (i innych misiów) prawdziwych rozmiarów:


Dużą atrakcją tego muzeum jest fotoplastikon - jeden z niewielu w kraju. Szkoda, że zamiast filmów w okularach maszyny zobaczyć można zdjęcia najważniejszych zabytków Łodzi, zamiennie z reklamą sponsorów...


W Muzeum Fabryki utkać można centymetry tkanin, zobaczyć jak wyglądały fabryki w czasach świetności, wybrać i własnoręcznie wykonać ulubiony wzór oraz zobaczyć etapy powstawania ... worka. A wszystko za całe 3 zł:


Swoją wyprawę kończymy na Muzeum Miasta Łodzi. Ogromne przestrzenie, pamiątki wielkich. Przeoczyć nie można leżącej ponoć na fortepianie księgi z opisem wszystkich obrazów zdobiących ściany. Duża strata, choć wrażenia estetyczne bez jej pomocy pozostają bez zmian :)


Wiecie co wydaje mi się najbardziej cenne? Znalezienie jednej rzeczy w takim miejscu, która Cię natchnie, zachwyci, o której będzie się pamiętać. Mi udało się taką rzecz znaleźć, i choć nie można było robić w tym miejscu zdjęć, nie mogłam się powstrzymać!

To zrobiona własnoręcznie przez Wisławę Szymborską kartka. Wiersz? Kolaż? Wycinanka? Żart? INSPIRUJĄCE! Zresztą sami zobaczcie:

the end

Łódź jako jedno z wielu polskich miast pretenduje do miana Europejskiej Stolicy Kultury 2016 roku...ma szansę?

1 komentarz:

Merily pisze...

NO YOU DIDN'T! :D
haha, thank you :D