środa, 1 kwietnia 2009

zmaluj sobie dress


Propozycja dla nadpobudliwych, którzy nie wiedzą co zrobić z rękami na nudnych spotkaniach, tych którzy robią sobie wycinanki z dokumentów leżących na biurkach kolegów i tych, którzy nieświadomie zawijają wszelkie wolno leżące przybory biurowe - czyli dla mnie :)
Sukienka, którą można dowolnie kolorować, zamalowywać i spierać, kiedy nagle okaże się, że fiolet jest już niemodny. o!


Jak minął prima aprilis? Ja przekonałam się, że stary numer z "ejj, masz coś na bluzce!" - nadal działa ;)

1 komentarz:

Vanilla.taste pisze...

widze, ze Ciebie tez przyciagnela ta sukienka ;]

pzdr