Przez przypadek, choć w sumie po politechnicznej znajomości dostałam w swoje ręce tegoroczny kalendarz akademicki Politechniki Warszawskiej. Sterylne kolory, przejrzysty, zawierający wszystko co potrzeba, a do tego optymistyczna okładka zaprojektowana przez jednego ze studentów V roku. Grafa na cześć przyjaciół z akademika? Nawet jeśli, to ta garstka szczerzących się studentów będzie miała co wspominać. Fajne!
2 komentarze:
Podejrzewam, ze jestes etykieciara, bez gustu i swojego zdania. Kupisz wszystko co ci wcisna byle modne. Pusto na tym blogu.
jak napisałam w poście, ten kalendarz (bez etykiety) dostałam w prezencie. będę wdzięczna za czytanie ze zrozumieniem.
Prześlij komentarz