środa, 17 czerwca 2015

"Najgorszy człowiek na ziemi"

Pewnie gdybym przeczytała tę książkę rok temu byłabym przerażona. Dziś wiem, że Małgorzata Halber wywaliła z siebie wszystko tak, jak jest. Nie będę oceniać czy zrobiła to w dobrym czy w złym stylu, nie interesuje mnie to. Z przykrością napiszę tylko, że w ciągu ostatnich długich pięknych i okropnych zarazem miesięcy, poznałam (z oddali, ale bez dystansu) ten chory świat. Niestety. Jest jeszcze bardziej smutny niż mogłoby się wydawać.


W książce zabrakło mi jedynie bliskich (co z nimi? gdzie byli oni? gdzie są?)... Bo... za KAŻDYM "najgorszym człowiekiem na ziemi", jest jeszcze trzeźwy świat emocjonalnie zaangażowanych.

Brak komentarzy: