I tak sobie zaczęłam szkicować dziewczynkę owianą wiatrem, robiąc jednocześnie tysiące innych rzeczy, nie śpiesząc sie zupełnie.
Kiedy J. "ją" zobaczył, namówiłam Go, aby dorysował siebie obok. Oto co z tego wyszło :) :

Taki eksperyment pokazuje jak widzą się ludzie ( oczywiście z przymrużeniem oka ):
- ja eteryczna, proporcjonalna (nie proponowałam J. aby narysował mnie, bo mogło się to źle skończyć ;] )!
- J. umięśniony twardziel!
Polecam poprosić swoich bliskich o skarykaturowanie siebie samych np. w paint`cie właśnie - ubaw gwarantowany!
3 komentarze:
bo tak właśnie jest...pure twardziel :>
Super pomysł :) kiedyś będę musiał spróbować...
Z J. dawno się nie widzieliśmy ale cholera widzę że przypakował mocno ;)
Avallar
podoba mi się ja też postanowiłam spróbować pewnie będę miała długie nogi. Ty do siebie podobna a J. też jeszcze nie przeczytałam a wiedziałam że to On
Pati
Prześlij komentarz