czwartek, 8 maja 2008

Pożegnanie SAMa

Ulica Marszałkowska, róg Moniuszki - Warszawa, dnia 2 marca 2008 roku.

Za każdym razem jak przechodziłam koło budynku SAM`a spoglądałam na ten mozaikowy panel z sentymentem. Właśnie tego dnia, na spacerze, udało mi się go nareszcie sfotografować. Przy okazji dywagowaliśmy z J. że takie kwiatki stolicy powinno się pielęgnować i eksponować!




Ulica Marszałkowska, róg Moniuszki - Warszawa, dnia 3 marca 2008 roku.


...w poniedziałek rano w drodze na zajęcia zobaczyłam TO (zdj. z telefonu):


Szczerze mówiąc myślałam, że to jakaś renowacja...ale to była tylko złudna nadzieja. Mega reklama, a tam, gdzie mieścił się mozaikowy wzór pojawił sie równiutki tynk...

Ulica Marszałkowska, róg Moniuszki - Warszawa, dnia 8 maja 2008 roku.

Wszystko oczywiście nadal wygląda tak samo: ta sama reklama, ten sam szary tynk...

Wiem, że takie sytuacje zdarzają sie na każdym kroku, wszędzie ktoś coś burzy, zamalowuje...według mnie jednak, powinno się tego zabraniać, albo powołać jakiś komitet który będzie pilnował takich rzeczy! uh:/

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Czas gdy w moje kochane miasto przestanie wyglądać jak katalog ofert Tesco a o takie klimatyczne szczegóły zacznie się dbać będzie przełomowy na skalę ogólnopolską... choć nadzieja właśnie w osobach które dostrzegają takie rzeczy.
Avallar

dagmara pisze...

Acchhh, ta przecudnie wątpliwej urody odpadająca mozaika! Przywodzi mi na myśl bary mleczne, a zwłaszcza jeden szczególny;) Na tych zdjęciach nawet SPOŁEM wygląda dumnie...A jeszcze co do posta z niedźwiadkami - dziś właśnie stwierdziłam, że lubię tego typu akcje. Drobne wydarzenia wyrywające ludzi wokół z letargu w jakim żyją:)