piątek, 9 maja 2008

Orange circles

Kolejne, tym razem trochę bardziej "graficiarskie" podejście do painta (polecam oglądać ze znacznej odległości):


(wygląda trochę jak ikona...?!)

P.S. Dziś sesja z Junckerem - już jest w domu. Wczoraj jeździłam po centrum ponad godzinę i jestem oburzona brakiem ścieżek rowerowych!!

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

wygląda trochę jak wycinanka taka przedszkolna kiedy układało się i kleiło takie mozaikowe fragmenty kolorowego papieru :)

Agata pisze...

tylko że w taki sposób wokół jest znacznie czyściej ;)