czwartek, 14 lutego 2013

5 pytań do...: lokaLOVE

Adeptka ekstremum, wierząca w swoją moc z kosmosu, którą inni nazywają pracoholiczym ADHD i wolny elektron, krążący między Muranowem, a Ochotą, czyli Ania Kalinowska i Agnieszka Matan. Dwie kobiety z misją, które postanowiły wziąć życie w swoje ręce i właśnie dzisiaj, 14 lutego rozpocząć swoje lokaLOVE!


Czym jest lokaLOVE? Do kogo kierują swoje działania? i dlaczego Shakira także za rok przyjedzie do Polski? Zapraszam do przeczytania krótkiej rozmowy z Dziewczynami!



1. Dlaczego lokaLOVE?

AGNIESZKA MATAN: Ponieważ od lat działamy w mieście, czujemy potencjał lokalności i chcemy budować lokalne sieci. Bo to jest ważne i fajne. Jesteśmy tu i teraz, chcemy docierać do ludzi, którzy mieszkają w tym mieście.

ANIA KALINOWSKA: LokaLOVE jako nazwa dlatego, że obie od kilku ładnych lat z dużym zaangażowaniem i poczuciem misji pracowałyśmy w obszarach społeczno - kulturowych i wiemy, że podstawą dobrego działania jest pozytywne nastawienie. Od początku czułyśmy faktor LOVE, który nazwa naszego przedsięwzięcia powinna zawierać, ale jej ostateczna forma to wynik kilku tygodni wertowania przeróżnych słowników, 72 strony dyskusji na fejsie i nagłe olśnienie, które stało się sednem wszystkiego.
LokaLOVE jako działalność dlatego, że nie jesteśmy artystkami (albo najprawdopodobniej nie odkryłyśmy w sobie tychże talentów), ale chcemy pracować z pasją i szaleństwem. Chcemy poznawać ludzi, pomagać im, szukać wspólnie kreatywnych rozwiązań, uczyć się od nich, ale też rozwijać w swoich zainteresowaniach.

2. "budowanie strategii komunikacji"... brzmi zagadkowo, do kogo chcecie dotrzeć?

AGNIESZKA: Do osób, do których jest skierowana propozycja organizacji, firmy lub instytucji, która się do nas zgłosi. Zaczynasz działania i pomimo dobrych chęci nagle zatrzymujesz się w punkcie, w którym ludzie nie są zainteresowani twoją propozycją? My jesteśmy od tego, aby odkryć dlaczego i stworzyć strategię, jak to zmienić :)

ANIA: Do każdego, kto obdarzy nas zaufaniem, a przede wszystkim - do tych, którzy chcą stworzyć lub rozwinąć swój pomysł na poziomie lokalnym, interpersonalnym. Ludzie chcą w dzisiejszych czasach podbijać globalne rynki, tylko nie zauważają, że problemy pojawiają się już na poziomie komunikacji z bliskimi. Chcemy łączyć ludzi, uczyć ich współpracy i umiejętności wypracowywania swoich wizji poprzez komunikację z potrzebnymi im do tego ludźmi, dlatego chcemy także koordynować bazę specjalistów, którzy za naszym pośrednictwem będą mogli realizować zlecenia.

3. Nikt Wam nie wmówi, że...?

AGNIESZKA: Nic się nie da zmienić, albo że próbował już wszystkiego. Że nie warto docierać do potrzeb ludzi, że wie lepiej, czego potrzebują jego potencjalni odbiorcy!

ANIA: Nikt nie mówi, że to niepotrzebne albo, że nie potrzebuje już rozwoju czy nie wysłucha wskazówek. Nie mówią też, że to będzie łatwe zadanie, ale podziwiają nasze poczucie LOVE :)

4. Moje "lokaLOVE" to...?

AGNIESZKA: ...sieć działań, kontaktów, wymiany usług, współpraca między sektorami, rozwój i przedsiębiorczość w miejscu, w którym mieszkam!

ANIA: Kiedy myślę o tym, co robiłam stricte LokaLOVE, to się wzruszam, bo powracają do mnie wspomnienia warsztatów, które prowadziłam z dzieciakami na warszawskich Szmulkach i dawno dawno temu spontanicznie w Szamocinie pod Piłą. LokaLOVE to wyzwanie, które wymaga cierpliwości i pracy, ale przynosi czystą radość.
Z drugiej strony chciałabym realizować tzw. roboczo: ścieżkę nowych mediów, czyli społecznego wpływu technologii na relacje społeczne i rozwój możliwości kreacyjnych tymi narzędziami.

5. A za rok...?

ANIESZKA: A za rok chcemy tworzyć strategie dla polskich miast!

ANIA: LokaLOVE da dużo LOVE ludziom i miastu, a oni to odwzajemniają. Jesteśmy na tyle rozpoznawalne, że urządzamy w centrum miasta pierwszy flesh mob LokaLOVE na wrotkach do tej piosenki:



Firmy zajmującej się nowymi mediami nie może zabraknąć w internecie:
http://lokalove.org

POWODZENIA!

Brak komentarzy: