Osoby nie przyzwyczajone do klasyków, jak ja, mogą poczuć się zmęczone nadekspresją intonacyjną, którą spotyka się u Wyrypajewa, tutaj jeszcze podkreśloną klasyczną formą spektaklu. Ale aktorzy rewelacyjni, z Łukaszem Lewandowskim jako swatem na czele! Sztuka gorzko - zabawna, przedziwna. Jak powiedziała mi jedna, znająca się na rzeczy znajoma, to fajny odpoczynek po, bardzo modnym ostatnio, nowym brutaliźmie w polskim teatrze.
P.S. Duża sala Teatru Studio, jest moją ulubioną salą teatralną w Warszawie! To chyba przez TEN żyrandol!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz