środa, 20 lutego 2013

Massada Eyeware

Polska duma, choć nikt o tym nie wie. I to odwrotnie niż zazwyczaj. Zwykle, cały świat zachwyca się czymś, co pochodzi z Polski, a w naszym kraju ani widu ani słychu. Tym razem jest odwrotnie, tylko w Polsce wiemy, że Massada to dzieło spod biało-czerwonej flagi, bo jak w Przekroju sprzed kilku tygodni napisano o założycielce Katarzynie Łupińskiej:
O samej sobie pisze: "Designer Kate Lupinsky, raised in South Africa living in Europe". Nie przyznaje się do polskiego pochodzenia. Podobnie jak do młodego wieku. "Boję się lepszych lub gorszych skojarzeń. Chcę, by uwagę przykuwała przede wszystkim oprawka". Strona firmy jest wyłącznie w języku angielskim. (...) Polska nie ma dobrego PR-u, jeśli chodzi o modę i świat optyczny - twierdzi Kasia.

... nie jestem jakimś zagorzałym narodowcem tańczącym na korytarzach UW, i zdaję sobie sprawę, że w pewnych regionach świata nadal uważa się, że po warszawskich ulicach chodzą białe niedźwiedzie, ale po przeczytania tej wypowiedzi zrobiło mi się jakoś... dziwnie. Choć urody oprawkom i ostatniej sesji zdjęciowej nie da się odmówić!




Okulary Massada można kupić on-line lub w warszawskim butiku BLIND na ulicy Mokotowskiej.

1 komentarz:

ewenement pisze...

Pierwsze zdjęcie piękne! Ale tekst o PR-rze Polski... słaby, no cóż poradzić ;)