Artyści sięgają po coraz drastyczniejsze środki wyrazu. Mnie to rusza, i to rusza pozytywnie. Każe mi się zastanowić, pomyśleć, a nie zakwalifikować coś pod słowo "fajne" i zapomnieć o tym po godzinie.
Dywan "Zabity na drodze lis" - Karin van Lieshout.
Nie chcesz, ale sie gapisz... hm?!

I "wersja dla dzieci": czyli pluszowa zabawka w postaci przejechanego na ulicy zwierzaka, do wyboru szop(?) i królik, a zapowiada się ciekawiej bo sklep roadkilltoys.com dopiero zaczyna!

Miłej nocy ;]
P.S. Teraz piszę rzadziej, więcej obowiązków. Bardzo dziękuje tym średnio 20-osobom, które mimo to zaglądają tu regularnie!
4 komentarze:
zaglądamy bo jak się już coś pojawi to jest co i zobaczyć i poczytać :)
ja zaglądam bardzo regularnie, bo to co tu zbierasz jest naprawdę bardzo ciekawe i sam bym pewnie nigdzie tego nie znalazł:)
a ja to zaglądam bo ciekawe i jeszcze jestem bliżej Ciebie(pati)
Hehehe ogólnie to dobry temat na pracę z psychologi, co ludzi ciągnie do oglądania obrzydliwych makabrycznych filmików itd.?
A przytulanki "przesłodkie" idealne na walentynki :D
Avallar
Prześlij komentarz