Kapliczki to skarby, szczególnie te w zapuszczonych bramach, obok śmietników, w miejscach gdzie aż cię odrzuca, gdzie boisz się wejść. Zadziwia mnie to, że w takich miejscach kapliczki są najbardziej zadbane, ozdobione, odmalowane...jakby naszykowane na coroczny niepisany konkurs podwórkowy, gdzie w jury zasiadają największe łobuzy z osiedla...

W dwóch wcześniejszych (tu i tu) nie było dat, ta z chlubą prezentuje rok:
2 komentarze:
Moje okolice :)
Do kapliczek tez mam słabość, kiedyś może nawet zrobię bloga poświęconego tylko nim. Warto to gdzieś 'zapisać', coraz częściej są rozbierane i zastępowane "ładniejszymi" nowoczesnymi...
moje tez
Prześlij komentarz