wtorek, 8 lipca 2008

zapiekane love

Nie ma nic lepszego na świecie niż wspaniały domowy obiad.
Ale nie taki zwykły, że schabowy i ziemniaki, a taki zmyślny, jakby wprost z programu Jamiego O. :)

Mój osobisty kucharz robi mi takie prezenty bardzo często, zawsze zaskakując mnie czymś nowym i oczywiście bardzo smacznym!

Tym razem była to faszerowana cukinia.
Farsz z mięsa, pomidorów i drobnych lecz znaczących dodatków.
Całość ozdobiona krążkami cebuli, listkami pietruszki i...


...i zapieczona z żółtym serem! Mniam!!


Świeże, lekkie, pożywne i szybkie w przygotowaniu - oczywiście nie należy zapominać o miłości, prawda?!

3 komentarze:

kopciuszki pisze...

to mi ślinka pociekła na te zapiekanki...
a moje love też mnie tak uszczęśliwić lubi - boli mnie jedynie fakt, że gotuje lepiej ode mnie.
;)
smacznego!

Anonimowy pisze...

ojjj kaloryczne, ale smakowicie wygląda, niestety nie mogę jeśćtakich śliczności. szafalka

Anonimowy pisze...

Zgłodniałem...
J. nigdy mi nie robił takich pyszności ;P !!