Ano aparat i małe zwierzęta.
Tak oto spontanicznie, natchniona, ożywiłam na moment kilka plastikowych figurek :)
Moim faworytem jest jeleń, na którego niestety już czai się lampart, biedny:


Konik z Roztocza skubiący świeżą trawę:
Orka w rwącej ... rynnie:

a także słoń, niestety nie mogłam znaleźć sawanny:
1 komentarz:
a to ciekawe :)
Prześlij komentarz