12:49
"Obowiązują wszystkie bilety. Proszę wsiadać!" - przywitał nas konduktor, zamknęła się bramka (składająca się z 3 rurek) i przygnieceni prędkością odjechaliśmy z głową przy głośniku...
Maszynista ledwo mieszczący się na obrotowym krzesełku tylko przesuwał wajchę, wydaje mi się, że bez niego przyczepność mielibyśmy znacznie mniejszą ;)
Oczywiście kto mógł to siedział, szczęściarze trzymali się skórzanych uchwytów, a ryzykanci zapierali się ścianek. Kto by pomyślał, że zabytkowe tramwaje przysparzają tyle emocji!
Wycieczka nie miała by tyle uroku gdyby nie przewodnik, sypiący anegdotkami jak z rękawa: "proszę patrzeć na lewo...", "proszę spojrzeć na prawo..." i piosenkę zaśpiewał:
"W Saskim ogrodzie koło fontanny
Jakiś się frajer przysiadł do panny
Była niewinna jak wonna lilia
Na imię miała panna Cecylia
Tak z nią flirtował aż przebrał miarę
Skradł jej całusa, ona mu zegarek
Tak z nią flirtował aż przebrał miarę
Skradł jej całusa, ona mu zegarek"
Jakiś się frajer przysiadł do panny
Była niewinna jak wonna lilia
Na imię miała panna Cecylia
Tak z nią flirtował aż przebrał miarę
Skradł jej całusa, ona mu zegarek
Tak z nią flirtował aż przebrał miarę
Skradł jej całusa, ona mu zegarek"
Polecam bardzo, bo śmiechu jest mnóstwo. To takie ekspresowe spojrzenie na warszawę. Przejazd kosztuje tyle co zwykły bilet i trwa 50 minut.
Oto szczegółowa trasa:

A wszystko dzięki Miłośnikom Komunikacji Miejskiej :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz