sobota, 19 lutego 2011

4 TattooFestival Łódź


Kluczyk w stacyjce, 2 godziny drogi, zielona opaska na rękę i... znaleźliśmy się w zupełnie innym świecie. Gdyby nie mój mały tatuaż, i spore tatuaże J. czulibyśmy się jak przybysze z innej planety. Istny kult czarnego tuszu. Niezdecydowanym na ozdabianie ciała szczególnie polecam!, w 3 minuty podejmą decyzję - zrobią na miejscu lub... nigdy.







Brak komentarzy: