piątek, 2 grudnia 2011

by my Lilou - nowości 2011

Czasy kiedy Lilou było jedno i były to wyłącznie bransoletki z zawieszką w kształcie serca i kółka, z możliwością graweru osobistego minęły bezpowrotnie... Przez 3 ostatnie lata, kolory sznurków zwiększyły odcienie do kilkudziesięciu, zawieszki i ich rozmiary przybywają z miesiąca na miesiąc, a jedna ekskluzywna siedziba na ulicy Mokotowskiej w Warszawie, rozrosła się do ogólnopolskiej sieci, o konkurencji nawet nie wspominając!

W miarę upływu czasu oferta bransoletek zwiększyła się o wariant z perłami, potem pojawiły się torebki Pauline, organizery, rękawiczki i kaszmirowe szaliki. Zbioru tych ostatnich, trudno szukać na ulicy powszechnie jak sznurowanych nadgarstków - z racji ceny. Cóż.. kiedyś ekskluzywne bo rzadkie, teraz ekskluzywne bo drogie.

Grudzień to idealny czas na wprowadzanie nowości. Tak też stało się i w marce by my Lilou. Która z kobiet zdecyduje się na pozłacane kolczyki z logo /120zł/?


Przy Estelle, modelu torby widocznej na zdjęciu poniżej, serce może wzmocnić uderzenia, przyznaje. Dostępna jest w /tutaj kolejna nowość/ nowo otwartym, także na ulicy Mokotowskiej - concept store. Skórzana torba w wersji podstawowej /obecnie lansowana w prasie kolorowej przez Dorotę Rabczewską, kosztuje jedyne 1500zł/:


Za co by my Lilou dostanie prawdziwego i soczystego plusa?! Za stronę internetową! Po trzech latach udało się marce stworzyć prawdziwą stronę do zakupów biżuterii przez internet. Brawo!

2 komentarze:

Kasia pisze...

moim zdaniem jakość wyrobów znacznie się pogorszyła od czasu kiedy marka tylko wchodziła na rynek.. nie wspominając o tym ze cena wzrosła ponad 3 krotnie, a prawie 4.

yonska pisze...

zgadzam się Kasiu z Tobą, moje 2 letnie lilou wygląda i trzyma się lepiej, niż to koleżanek kupione kilka tygodni temu...