Pierwszy tak upalny weekend tej wiosny. Zamiast spacerować po lesie i moczyć nogi w lodowatej sadzawce - wybraliśmy się do ceglastego miasta. Łódź zaskakuje kontrastami, a właściwie tym jak chciano by aby wyglądała, a tym jak niestety wygląda.
Czas się w Łodzi zatrzymał (Księży Młyn, robotnicze podwórka...), jednak wśród murów zabytkowych już fabryk - pędzi nieubłaganie.

3 komentarze:
jak dla mnie trochę jednostronny opis miasta...jest sporo miejsc które nie wyglądają źle. oczywiście z manufakturą na czele, ale wiem, wiem, zaraz mnie zakrzyczą, że to świątynia handlu...
łódź jak dobrze poszukać jest ładna :)
ależ ja to wiem :)
to "c.d.n." na końcu oznacza, że Jej odsłon będzie jeszcze kilka :)
Tych ładnych oczywiście.
A Anonim to Łodzianin?
nie, jestem ze Skierniewic ale w łodzi często bywam :)
Prześlij komentarz