niedziela, 1 czerwca 2008

bleh? czy ach?

Jak to jest, że wielu z nas lubuje się w obrzydliwościach, a rzeczy wywołujące strach zauważamy szybciej niż te miłe i urocze? Czy to wynik nudy? Czy odpowiedź na wszechogarniające poczucie zagrożenia?

Artyści sięgają po coraz drastyczniejsze środki wyrazu. Mnie to rusza, i to rusza pozytywnie. Każe mi się zastanowić, pomyśleć, a nie zakwalifikować coś pod słowo "fajne" i zapomnieć o tym po godzinie.

Dywan "Zabity na drodze lis" - Karin van Lieshout.
Nie chcesz, ale sie gapisz... hm?!


I "wersja dla dzieci": czyli pluszowa zabawka w postaci przejechanego na ulicy zwierzaka, do wyboru szop(?) i królik, a zapowiada się ciekawiej bo sklep roadkilltoys.com dopiero zaczyna!



Miłej nocy ;]

P.S. Teraz piszę rzadziej, więcej obowiązków. Bardzo dziękuje tym średnio 20-osobom, które mimo to zaglądają tu regularnie!

środa, 28 maja 2008

simple living

"Jeśli noszenie torebek od znanych projektantów i małych, obrzydliwych piesków jest w dzisiejszym świecie wystarczającym powodem by znaleźć się na okładkach magazynów, może warto wypróbować to na ludziach, którzy naprawdę zasłużyli na uwagę?!"


Tak argumentuje swoją grafikę autorka Nadia Plesner, która jest pomysłodawczynią akcji "Simple Living" - zbierającej pieniądze na pomoc dla organizacji Divest For Darfur!!

Torba na rysunku, jest kopią/karykaturą znanego modelu torby firmy Louis Vuitton. Ta, oburzona bez zgody wykorzystanym symbolem marki, próbuje zablokować rozpowszechnianie się tej pracy. Moim zdaniem, robiąc tyle zamieszania, tylko korzystnie wpływa na samą akcję, więc niech się procesuje ;)
Więcej osób usłyszy o Darfurze - na przykład ja!

mocne.

sobota, 24 maja 2008

Akcja: relax (no. 3)

Wolny weekend to dobra okazja do nałogowego oglądania ulubionego kanału telewizyjnego (w moim przypadku to kuchnia.tv, choć w domu gotuje J.), a także wizyta w Ikea. To drugie dla jednych odprężające (patrz: Ja), drugim psuje nerwy (patrz: J.), ale...
Łupy rekompensują duszności, hałas i tysiące zrobionych kilometrów :)


młynek do pieprzu
buteleczki na aromatyzowaną oliwę
zaparzacz do zielonej herbaty
8 ramek na zdjęcia
stolik do śniadań do łóżka
ludzik do proporcjonalnych szkiców

Jak zrobić aromatyzowaną oliwę?
(Trzeba oczywiście najpierw kupić buteleczki ze specjalnych lejkiem, bo przy użyciu zwykłych uciapane ścianki gwarantowane)
Wystarczy zaopatrzyć się w:
-średniej jakości oliwę z oliwek,
-świeże oraz sproszkowane chilli,
-a także 4 ząbki czosnku.
Do każdej z buteleczek wsypać po jednym składniku i zalać oliwą. Odstawić do przegryzienia i...polewając co tylko chcecie - wcinać ze smakiem!

:)

Akcja: relax (no. 2)

Kontynuując wątek "małe jest piękne", mam wspaniały pomysł jak w codziennym życiu poprawiać sobie humor spoglądając tylko na własną rękę :)
Oczywiście nie może być to taka sobie goła dłoń...!

Za jedyne 11 dolarów za sztukę,w internetowym sklepie 2Jane, na serdecznym palcu można skomponować sobie osobistą scenkę wyjętą wprost z przyrodniczej książki. Do wyboru cały zwierzyniec zarówno leśny, jak i hodowlany :)
Najważniejszą zaletą tych maleństw, jest przystępna cena i duży wybór:
-jednego dnia lis goni stado kurek:


-a drugiego, zajączek chowa sie za muchomorkiem wśród drzew :)


A fankom srebrnej biżuterii proponuje ten piękny pierścionek z "ptasiej linii" Allyson Ross.
Kosztuje 130 dolarów, ale w zamian otrzymujemy oryginalny i jedyny w swoim rodzaju wzór z kwiatuszkiem vintage, który za każdym razem jest inny zarówno w formie jak i wielkości.


czwartek, 22 maja 2008

Akcja: relax (no. 1)

Zgodnie z zaleceniami po aktywnym tygodniu nastąpił czas relaksu - kilka długich weekendów w miesiącu jest możliwe chyba tylko w naszym kraju :)

Pomysł na dzień pierwszy: nowy Indiana Jones (klasyk - polecam jeśli macie ochotę na 2 godzinną świetną zabawę, choć przyznam że potrzeba kilku minut aby wczuć się w klimat), potem ruccola i szynka parmeńska - nietypowo na pizzy, a na deser, udało mi się dotrzeć do kilku niesamowitych blogów disignerskich! Mój faworyt to The Dieline - skarbnica nowatorskich i zabawnych opakowań dostępnych produktów z całego świata.

Szczególnie urzekło mnie To japońskie cudo!
Dawno widok czegoś tak małego, nie sprawiło mi tak wiele radości :)

sobota, 17 maja 2008

środa, 14 maja 2008

dzień 1

Nadal chora, a do tego doszedł jeszcze świeżutki stresik.
Przynajmniej dzień jest śliczny i kwiaty w moim domu też :) :

Trzymajcie kciuki!

wtorek, 13 maja 2008

flu

Dzień upływa mi na leżeniu w łóżku, czytaniu i popijaniu herbaty:

Jestem chora - organizm się zbuntował po ostatnich stresach związanych z poszukiwaniem pracy. Mam nadzieje, że na jutro już mi przejdzie!
Wszystkich zdrowych serdecznie pozdrawiam!...szczęściarze!

P.S. nie...nie studiuje historii ;] !

niedziela, 11 maja 2008

United Buddy Bears

Co to jest: 2 metry wysokości, 150kg wagi pomnożyć przez 142 sztuki?
To figury niedźwiedzi, które zagościły wczoraj na Placu Zamkowym.
Każda z figur pomalowana jest w charakterystyczne elementy/symbole danego kraju. Wystawa ma promować tolerancję i zbliżać odmienne kultury.
Na koniec (22 czerwca) odbędzie się aukcja - cały dochód zasili działalność organizacji UNICEF!



Niedźwiadki na pewno uatrakcyjnią wiosenne spacery, a przy okazji można dowiedzieć sie czegoś ciekawego o egzotycznych krajach albo...zabawić się w: Kto pierwszy znajdzie Polskiego misia! ;)
Ja byłam tam dziś na rowerze (nie polecam) i niestety ilość chętnych uniemożliwiła mi jego znalezienie, więc życzę Wam powodzenia :) !

A to jest jak do tej pory mój ulubiony:



Tak przy okazji Misiów przypomniała mi sie akcja Cow Parade z lipca 2005 roku. Byłam wtedy w warszawie specjalnie dla nich - i polowałam na nie przez 3 dni, a i tak nie znalazłam wszystkich - to dopiero była zabawa ;)

piątek, 9 maja 2008

Orange circles

Kolejne, tym razem trochę bardziej "graficiarskie" podejście do painta (polecam oglądać ze znacznej odległości):


(wygląda trochę jak ikona...?!)

P.S. Dziś sesja z Junckerem - już jest w domu. Wczoraj jeździłam po centrum ponad godzinę i jestem oburzona brakiem ścieżek rowerowych!!