czwartek, 27 stycznia 2011

Rzymska "szafiarka"

pilotka: h&m, koszula i spodnie: Zara, koturny: kupione w Amsterdamie

"Szafiarką" nigdy nie byłam, nawet nie chciałam nią być, ale dwie, 30-kilogramowe walizki ubrań, które wzięliśmy na nasz zimowy urlop w Rzymie, musiał zaowocować takimi zdjęciami. Tym bardziej, że to pierwszy dzień, pierwszy spacer wąskimi uliczkami wokół wynajętego apartamentu i pierwszy wieczór, kiedy bardziej od fal eteru i nowinek ze świata interesuje mnie widok z tarasu i pełny kieliszek wina!

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

super :) miłego wypoczynku
g.

KAL pisze...

lubię to! ;) :*