niedziela, 10 października 2010

jedzenie w komórce 3


Ojj dawno nie było jedzeniowej komórki, wszystko dlatego, że komórka J. nie ma kontaktu ze światem, bo jemy tyle samo, a może i więcej.
Obżeramy się tym razem:
- w Berlinie, w karczmie w Kazimierzu Dolnym, w Łazienkach na kolanach, w tajskiej na Nowym Świecie, u Pani Gessler, we włoskiej na Grójeckiej, w Delikatesach, w Białym Koniku, w meksykańskiej Kręglickich, w Wooku i tysiącach innych, dzięki którym waga jest... przerażona.

Foto-komórki także TUTAJ i TUTAJ!

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

smacznie wygląda to wszystko :) aż zgłodniałam :)

Anonimowy pisze...

obiecanki cacanki a dwa tygodnie minęły :P

Yońska pisze...

wstyd mi strasznie, nadrobię to w weekend, bo sporo zaległości w głowie i w aparacie, bo przecież w pracy nie można, prawda? ;)