piątek, 22 października 2010

Montmartre - sklep z... no właśnie, z czym?


Pierwsza odsłona tegorocznych wakacji, choć nie wiem dlaczego wolę te dwa tygodnie nazywać po prostu urlopem. Trudno było się zdecydować co zamieścić na LR jako pierwsze, powstało wiele przypadkowych zbiorów, zdjęcia można też przecież podzielić na miasta, kraje... padło na najdziwniejsze i najbardziej magiczne miejsce w czasie całej podróży - maleńki sklepik w jednej z malowniczych dzielnic Paryża - Montemarte.

Takie miejsca uwielbiam, tworzone z pasją, i mam nadzieję nie tylko dla koneserów, a jeśli tylko dla nich, to przynajmniej dla sporo wydających. Sklepik wydawać się może składowiskiem śmieci, ale jest miejscem, gdzie każdy lalkarz, konserwator starych lalek, fan kolejek elektrycznych po prostu musi pojawiać się na zakupach aby funkcjonować normalnie. Zobaczcie kilka zdjęć i dajcie się uwieźć... :)







Nie kupiłam nic, ale te oczy strasznie mnie... podrywały:





Niepozorna witryna:

Brak komentarzy: