sobota, 20 czerwca 2009

Kangaroos have arrived!

Choć Warszawskie ZOO nie narzeka na ilość odwiedzających (przynajmniej tak wyglądało kiedy byłam tam ostatnio), to uważam, że dobra promocja przydałaby mu się na pewno! Cóż, ZOO ciągle uważane jest tylko za doskonałe miejsce na spacer z maleńkim dzieckiem, pierwszą randkę lub proekologiczną pikietę.
Zobaczcie jaki sposób na promocję swojego ZOO wymyśliło Buenos Aires:


Widzisz coś takiego, czytasz "Kangaroos have arrived!" i musisz zobaczyć te szaaalone kangury-świry, które atakują wszystko co popadnie ;) Nie czekasz do weekendu i słonecznego dnia, musisz tam być - ZOO jest hot!

1 komentarz:

ewenement pisze...

Zabawna reklama:) Ogrodów zoologicznych zwykle unikam, bo - może stereotypowo - ale jednak kojarzą mi się z przetrzymywaniem zwierząt w złych warunkach:/
Faktem jednak jest, że pojedyncze placówki tego typu, które miałam okazję odwiedzić, były ciasne, zaniedbane i niedofinansowane... Może warszawskie jest inne:) Pozdrawiam!