wtorek, 19 stycznia 2010

Moleskine Passions

O moleskinach pisałam już pół roku temu, od tamtej pory w mojej torebce zagościły dwa: mały, czarny, do malowania akwarelami i ostatni, świąteczny prezent, duży, czerwony, kalendarz dzienny.

Najnowsza kolekcja Moleskinów to dzienniki dla ludzi z pasją! Specjalna konstrukcja strony, gadżety, tematyczna okładka - po prostu "sto do lansu!"

Ten dla kucharzy, a może lepiej amatorów kulinarnych spodobał mi się najbardziej, przepisy, indeks glikemiczny, nie uciekałyby tak łatwo:
Dostępne są też wersje: wine, book, film, music i wellnes. Zresztą, zobaczcie sami.

5 komentarzy:

Kasia pisze...

cudo! gdzie to można u nas dostać?

Anonimowy pisze...

Fajne są ale też drogie :D

Movielicious pisze...

Tak, tak! ja poluję na moleskina (chciałabym, żeby był taki trochę większy..), wiesz gdzie mogę kupić? jest możliwość zdobycia od ręki czy trzeba koniecznie pocztowo?!

yonska pisze...

Od ręki można je kupić w warszawskim Czułym Barbarzyńcy, ale trzeba często zaglądać bo różnie z dostawami; choć przyznam że nie wiem czy te profesjonalne są już dostępne w Polsce; cena rzeczywiście może być problemem, chyba że się ma uroczego Mikołaja pod ręką ;)

Movielicious pisze...

Ja poszukuję takiego klasycznego, najlepiej czarnego, z gumką i właśnie o większym formacie. W 'czułym barbarzyńcy' mówisz? może udałoby się to załatwić przesyłką (wiesz, Wrocław), muszę ich spytać, bo dzika i próżna chęć posiadania jest silniejsza niż myśli o cenie..:)