niedziela, 3 maja 2009

wedding day

Nie, nie mój - jeszcze nie oszalałam.

Weekend majowy spędziliśmy już we trójkę - ja, J. i Nasz nowy, wspaniały aparat. Dużo czasu upłynie zanim odkryje jego wszystkie tajemnice i każdy przycisk, ale mam nadzieje, że będziemy żyli długo, szczęśliwie i już zawsze i wszędzie razem! Zaczynamy!

1 komentarz:

mocarny pisze...

widac nowy aparcik :) super masz oczko