czwartek, 15 maja 2014

Teatr Dramatyczny, scena na Woli: Exterminator

Ojj rzadko zdarza się, że w teatrze płaczę... ze śmiechu. Owszem, zdarzyło się że zasnęłam, zamykałam oczy z przerażenia lub obrzydzeniem, tańczyłam na scenie z głównym bohaterem czy nie wróciłam na swoje miejsce po przerwie.

...ale żeby od razu siedząc na widowni śpiewam pod nosem przeboje Modern Talking i klaskać do "Knocking on heavens door"? W życiu! Nie przypominam sobie też w teatrze bisu...

A tu proszzz! "Exterminator" zapewnia to wszystko w pigułce, w postaci genialnego rockowego, ba! death metalowego koncertu! (tak, tak... są też dialogi!)



Nie pójść na ten spektakl to jak w przypadku "Depresji Komika" ... po prostu wielka szkoda!

Brak komentarzy: