Krystynę Jandę na deskach widziałam już nawet nie kilka, a kilkadziesiąt razy. W "Białej Bluzce" jest nie tylko przejmująca i zabawna, ale i piękna!
To taki spektakl w którym koncert poezji śpiewanej, przeplata się z kolejnym odcinkiem gorzkiej telenoweli obyczajowej. Bardzo prosta scenografia, budowanie napięcia obrazem, muzyka na żywo...
Dwie godziny nieustannie patrzysz na Elżbietę zahipnotyzowany, i jesteś jej nawet w stanie wybaczyć półplayback.
Zdecydowanie warto polować na bilety do Och Teatru!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz