wtorek, 11 czerwca 2013

but na wtorek


 Dużo się dzieje! Ledwo wróciłam z mini euro tripa, unikając powodzi w Budapeszcie, od razu pojechałam na najpiękniejszy mazurski weekend wszech czasów, uciekając przed zalaniem Warszawy! Idealna pogoda, atmosfera i towarzystwo, zaraziłam się miłością do łódek! Pierwsze regaty , flautę i nocowanie w kajucie mogę uznać za zaliczone perfekcyjnie! I najlepsze - wróciłam do domu z medalem!


japonki "Śledzika"/paznokcie od Nail Spa, jacht Maxus 333/Port Sztynort

Brak komentarzy: