Kilka tygodni temu byłam na "Naszej Klasie" w Teatrze na Woli. Do tej pory nie mogę wyzbyć się niedowierzania, że to wszystko mogło mieć miejsce, a właściwie że miało miejsce, że ludzie obok nas może nawet teraz, wciąż borykają się ze wspomnieniem tamtych czasów. Poczucie niesprawiedliwości, i brak zgody na taką przeszłość naszych dziadków tkwi we mnie jak po przeczytaniu książki "Pióropusz" Mariana Pilota... Nie da się opisać... trzeba zobaczyć!
Świetnie zagrana - dramatyczna historia!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz