Uwielbiam wodę, i to nie dlatego że jestem zodiakalnym rakiem (lub krewetką jak kto woli), ale dlatego że dzięki wodzie, widać... głębiej.
Tym razem nie Wilanów, a Port Czerniakowski - miejsce niezwykłe, jakby zapomniane. Dziwi mnie, że tak niewielu ludzi tam spaceruje, odpoczywa, fotografuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz