



- do kupienia tutaj -




Głośno się o tym albumie zrobiło ostatnio. Nawet bardzo, dlatego powiem tylko jedno - zdjęcia Ani Dereszowskiej - takie w moim stylu, takie że patrze na nie i chce mieć identyczne!

Zamawiający ma wpływ na wszystko, generalnie figurki mogą wyglądać jak "żywe", wystarczy dobrze rozpisać swoje oczekiwania, np. uwzględnić kolor skóry panny młodej po solarium:
Autorka zamieszcza pokaźne portfolio dla inspiracji, mi spodobała się ta parka, trochę podobni jacyś tacy:


Minimalizm w czystej postaci! Reszta prac do zobaczenia tutaj!